Gdy we wtorkowej debacie senator PO Piotr Zientarski złożył wniosek o skierowanie ustawy do komisji ustawodawczej, marszałek Senatu Stanisław Karczewski (PiS) stwierdził, że nie ma kworum (sala obrad była wtedy niemal pusta - PAP) aby ten wniosek przegłosować i ogłosił przerwę do środy, do godz. 10.00. Dodał, że posiedzenie zacznie się od tego właśnie głosowania.

We wtorek rano Komisja Praw Człowieka, Praworządności i Petycji zarekomendowała Izbie przyjęcie całości ustawy wraz z kilkunastoma poprawkami. Przyjęła ona m.in. poprawki przedstawione przez przewodniczącego komisji Michała Seweryńskiego (PiS). Według nich sędzia w stanie spoczynku „zachowałby prawo wypowiadania się w sprawach publicznych"; ponadto nie miałby ograniczenia podejmowania zatrudnienia jako pracownik naukowy tylko u jednego pracodawcy, (co ma obowiązywać czynnego sędziego).

Inna poprawka głosi, że prezydent RP musiałby zasięgać opinii I prezesa SN, gdyby chciał, na wniosek Prokuratora Generalnego, wystąpić o zainicjowanie postępowania dyscyplinarnego wobec sędziego TK. Według kolejnej poprawki, zyski z akcji i udziałów w spółkach sędzia TK przekazuje na cele publiczne, albo na specjalne konto, z którego będzie mógł czerpać środki po końcu kadencji.

W wieczornej debacie PO złożyło wniosek by odrzucić ustawę. Według Bogdana Klicha (PO), ustawa budzi poważny niepokój, dlatego powinna być odrzucona. „Przystawia ona rewolwer do skroni sędziów TK, grożąc im sankcjami dyscyplinarnymi w różnych okolicznościach” - mówił. „Pozbawia też b. sędziów TK części praw publicznych – to tak jakby emerytowanemu lekarzowi zakazać mówić o sprawach medycznych” – dodał.

Ustawę o statusie sędziów TK Sejm przyjął 4 listopada. Odrzucono wtedy wniosek opozycji by odrzucić cały projekt.

Ustawa wprowadza jawność oświadczeń majątkowych sędziów TK. Sędziowie będą też składać oświadczenia o działalności gospodarczej małżonka. Niezłożenie oświadczeń oznaczałoby zrzeczenie się funkcji sędziego. Za podanie w nich nieprawdy groziłoby do 5 lat więzienia.

Według ustawy, "stosunek służbowy sędziego Trybunału nawiązuje się po złożeniu ślubowania. Sędzia po złożeniu ślubowania stawia się niezwłocznie w Trybunale w celu objęcia obowiązków, a prezes Trybunału przydziela mu sprawy i stwarza warunki umożliwiające wypełnianie obowiązków sędziego".

Przeciwna temu zapisowi opozycja podkreślała, że ma on umożliwić dopuszczenie do orzekania trzech sędziów wybranych przez Sejm w grudniu ub.r. - Mariusza Muszyńskiego, Lecha Morawskiego i Henryka Ciocha. Nie dopuszcza ich prezes TK Andrzej Rzepliński, powołując się na wyrok TK z grudnia ub.r. o tym, że ich miejsca są zajęte przez trzech sędziów wybranych w październiku ub.r.

Kadencja Rzeplińskiego kończy się 19 grudnia. Nowe zasady wyłaniania kandydata na prezesa TK określa procedowany w Sejmie projekt PiS ustawy o organizacji i trybie postępowania przed TK.

Według ustawy o statusie sędziów TK, przechodzą oni w stan spoczynku po zakończeniu kadencji lub na swój wniosek - jeśli z powodu choroby, ułomności lub utraty sił zostali uznani przez lekarza-orzecznika ZUS za trwale niezdolnych do pełnienia obowiązków. W "szczególnie uzasadnionym przypadku", z wnioskiem o wydanie przez lekarza takiego orzeczenia mogłoby wystąpić Zgromadzenie Ogólne TK, które mogłoby wtedy przenieść takiego sędziego w stan spoczynku.

Pierwotna propozycja PiS stanowiła, że sędzia odchodziłby z TK po osiągnięciu 70. roku życia - chyba że złożyłby zaświadczenie lekarza, iż jest zdrowy. Według opozycji, oznaczałoby to niekonstytucyjne przerwanie kadencji trojga obecnych sędziów, którzy są najstarsi.

Nowa ustawa bardziej szczegółowo niż obecna ustawa o TK reguluje zasady uchylania sędziemu TK immunitetu przez ZO. Nową karą dyscyplinarną jest obniżenie uposażenia w wysokości od 10 do 20 proc. Zapisano, że sędzia Trybunału, także w stanie spoczynku, odpowiada dyscyplinarnie przed TK nie tylko za naruszenie przepisów prawa, uchybienie godności urzędu sędziego, ale także za naruszenie Kodeksu Etycznego Sędziego TK (ma go przyjąć ZO).

Zrezygnowano z obecnej większości 2/3 sędziów TK - niezbędnej do zgody ZO na pociągnięcie sędziego do odpowiedzialności karnej lub pozbawienie go wolności - wprowadzono większość bezwzględną. Innym nowym zapisem jest możliwość by prezydent RP, na wniosek Prokuratora Generalnego, zawiadamiał TK o popełnieniu przewinienia dyscyplinarnego przez sędziego.

Według ustawy sędzia TK - zarówno orzekający, jak i w stanie spoczynku - nie może być członkiem władz spółki prawa handlowego, spółdzielni, fundacji prowadzącej działalność gospodarczą; nie może mieć w spółce prawa handlowego więcej niż 10 proc. akcji oraz prowadzić działalności gospodarczej. Nie może należeć do partii politycznej, związku zawodowego ani prowadzić działalności publicznej "niedającej się pogodzić z zasadami niezależności sądów i niezawisłości sędziów". Nie może podejmować dodatkowego zatrudnienia, z wyjątkiem zatrudnienia w charakterze pracownika naukowo-dydaktycznego u jednego pracodawcy, w łącznym wymiarze nieprzekraczającym pełnego wymiaru czasu pracy pracowników zatrudnionych w takim charakterze - o ile nie utrudnia to pełnienia obowiązków sędziego. Opozycja była przeciwna tym zapisom jako ograniczającym prawa sędziów - także w stanie spoczynku.

Łukasz Starzewski (PAP)