Zmiany w prawie mają pomóc w poprawie wizerunku Hiszpanii po aferze znanej pod kryptonimem "Operacja Puerto".

W nowych przepisach stosowanie niedozwolonych środków pozostanie jednak sportowym wykroczeniem, które skutkuje wykluczeniem z zawodów, a nie jest przestępstwem.

Maksymalna kara finansowa dla osoby przyłapanej na takim procederze będzie teraz wynosić 400 tys. euro.

Powołano także nową krajową agencję antydopingową, która będzie miała na celu także ochronę zdrowia sportowców. Jednostką mającą całkowitą autonomię kierować będzie Ana Munoz.

"To niezbędny krok, aby w zakresie walki z dopingiem znaleźć się na równi z innymi krajami. Wzmocni to pozycję Madrytu w walce o organizację igrzysk w 2020 roku oraz zagwarantuje, że wszyscy zawodnicy będą rywalizować na równych zasadach" - podkreśliła Munoz.

Zmiany w hiszpańskim prawie zatwierdzono dwa dni przed prezentacją kandydatów na gospodarzy igrzysk w 2020 roku, która odbędzie się w Lozannie. MKOl wyboru dokona 7 września.