Wniosek w tej sprawie złożony został do Trybunału Konstytucyjnego 29 marca - poinformował Seremet we wtorek na konferencji prasowej w Białymstoku. Jak powiedział, chodzi o - jego zdaniem - "zbyt szeroką" delegację do wydawania rozporządzeń dotyczących użycia środków przymusu bezpośredniego.
"Zapis ustawowy, który daje delegację, daje w istocie podstawę do wydawania, do precyzacji określonych przepisów przez rozporządzenie, czyli przez akt niższego rzędu, jest (to) określone nieprecyzyjnie, zbyt szeroko, a przez to daje pewną dowolność. Moim zdaniem jest to niezgodne z konstytucją" - dodał prokurator generalny.
Według wtorkowej "Rzeczpospolitej", chodzi o art. 15 ust. 3 ustawy o CBA, który upoważnia Radę Ministrów do określenia w rozporządzeniu: rodzajów środków przymusu bezpośredniego, uwzględniając ochronę osób, wobec których zostały zastosowane.
Prokurator generalny zaskarżył także rozporządzenie, które realizuje tę delegację (z 17 listopada 2006 r. w sprawie środków przymusu bezpośredniego stosowanych przez CBA).
Według dziennika, we wniosku do Trybunału Andrzej Seremet zarzuca, że ustawa mówi o stosowaniu środków przymusu tylko w przypadku niepodporządkowania się poleceniom funkcjonariuszy CBA wydanym na podstawie ustaw, a w delegacji dla Rady Ministrów do ich określenia używa już liczby mnogiej, a więc jakby upoważnia do uzupełnienia w rozporządzeniu regulacji ustawowej.
Tymczasem żaden przepis ustawy o CBA nie zawiera choćby ogólnych wytycznych pozwalających określić, jakie przypadki stosowania środków przymusu miałaby uregulować Rada Ministrów. Ustawa mówi jedynie o fizycznych, technicznych i chemicznych środkach przymusu. (PAP)