"Reforma niesie wiele wyzwań i zagrożeń dla rzetelnego funkcjonowania prokuratury. Model postępowania sądowego przewidziany w nowych przepisach jest czymś zupełnie rewolucyjnym w polskim prawie" - dodał prokurator generalny.

Seremet w środę uczestniczył w konferencji poświęconej omówieniu możliwych zagrożeń w związku z wprowadzaniem nowego modelu postępowania karnego. Udział w konferencji w siedzibie PG wzięli, poza prokuratorami, także przedstawiciele Ministerstwa Sprawiedliwości, Sądu Najwyższego, policji oraz naukowcy.

Obszerna - uchwalona we wrześniu zeszłego roku - nowelizacja Kodeksu postępowania karnego ma wejść w życie od początku lipca 2015 r. Obejmuje ona łącznie blisko 300 nowych przepisów. Przede wszystkim zmianie ma ulec filozofia prowadzenia procesu. Ma dojść do ograniczenia inicjatywy dowodowej sądu, co jednocześnie powiązane zostanie z rozszerzeniem roli stron - sędzia stałby się arbitrem rozsądzającym spór między oskarżycielem a obroną, co w języku prawniczym nosi nazwę kontradyktoryjności.

Jeszcze przed wejściem reformy w życie pojawiły się projekty zmieniające niektóre z jej zapisów. Senat w marcu zaproponował, aby w przypadku trudności w uzyskaniu dowodu np. przez oskarżonego, sąd mógł - działając na jego wniosek - zwrócić o wydanie tego dowodu, czyli np. o przekazanie przez jakąś instytucję dokumentu lub udzielenie przez nią informacji.

Inne - obszerniejsze zmiany reformy procedury karnej - znalazły się w projekcie zmian Kodeksu karnego i K.p.k. autorstwa MS, którym w najbliższym czasie ma zająć się rząd. Projekt ten przede wszystkim dotyczy częstszego stosowania kar ograniczenia wolności oraz grzywien, ale zmieniono w nim także zapis odnoszący się do kontradyktoryjności i wykreślono zdanie, że "w wyjątkowych wypadkach, uzasadnionych szczególnymi okolicznościami, sąd może dopuścić i przeprowadzić dowód z urzędu".

Na motywy, które stały za propozycją tej modyfikacji, wskazywał prof. Piotr Hofmański, kierujący pracami komisji kodyfikacyjnej prawa karnego przy MS. Jak mówił, w przypadku niewykreślenia spornego zdania będzie istnieć ryzyko, że wyjątek dotyczący inicjatywy sądu stanie się regułą i wtedy "cała reforma może się nie udać". "Nie było jeszcze takiego przedsięwzięcia legislacyjnego jak ta reforma" - dodał. Zaznaczył, że zmiany poprzedziła długa dyskusja, a wspólnym celem wszystkich jej uczestników było "usprawnienie i uproszczenie procesu".

"Możemy się przekonać, że nawet bazowy artykuł, który jest kluczem do nowego modelu postępowania, nie jest jeszcze w swoim kształcie ostateczny i zobaczymy, jak to się będzie w przyszłości kształtować" - mówił jednak Seremet, odnosząc się do tej propozycji resortu sprawiedliwości.

Prokurator generalny zaznaczył jednocześnie, że jego zdaniem reforma powinna być wprowadzana w sposób umiarkowany i "lepiej byłoby pozostawić sądowi możliwość interwencji w sytuacjach wyjątkowych". "Chodzi o to, aby sąd mógł przeprowadzić jakiś dowód, doprowadzając do trafnego wyroku, gdy strony nie dostrzegają takiej możliwości" - powiedział.

Seremet podkreślił, że po reformie wykluczona stanie się bierność oskarżyciela. "Obecnie sąd może przejąć na swoje barki proces dowodzenia, wzywać świadków i przeprowadzać dowody z urzędu. W nowym modelu te zadania będą ciążyć na oskarżycielu publicznym i jeśli określonych dowodów prokurator nie przeprowadzi, bo ich na przykład nie zauważy, to może liczyć się z tym, że zapadnie wyrok uniewinniający" - zaznaczył Seremet.

W ocenie szefa prokuratury reforma nie daje dużych szans na skrócenie postępowania. "Wydaje się, że oczekiwania szybszego kończenia spraw, które towarzyszyły wprowadzeniu nowego modelu, nie zostaną osiągnięte. Natomiast cel reformy w postaci większej aktywności stron i rzetelniejszego procesu może być zagrożony" - mówił Seremet. Dodał, że aby reforma się powiodła wymagane jest dostosowanie do niej przepisów o prokuraturze i szczegółowych rozporządzeń oraz regulaminów, a także zerwanie ze starymi przyzwyczajeniami m.in. wśród prokuratorów.

Obawy odnoszące się do funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości po reformie w przekazanej PAP w środę uchwale wyraził także Związek Zawodowy Prokuratorów i Pracowników Prokuratury. Zaapelował on do rządzących o "pilne podjęcie działań mających na celu dostosowanie prokuratury i policji do sprostania warunkom nowego procesu". "Osiągnięcie tego celu możliwe jest tylko poprzez wydłużenie vacatio legis w stosunku do uchwalonych regulacji co najmniej do 30 lipca 2016 r." - napisali w uchwale związkowcy.

Resort sprawiedliwości zapewniał, że sądy, prokuratury i policja będą przygotowane do zmian, które wprowadza reforma. Przypominano, że zgodnie z ustawą po dwóch latach od jej wejścia w życie rząd będzie zobowiązany do przedłożenia Sejmowi i Senatowi informacji z wykonania reformy oraz skutków jej wprowadzania i funkcjonowania. (PAP)