Ustawa o Narodowym Instytucie Wolności - Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego, przyjęta przez Sejm we wrześniu, wprowadza nową instytucję, która ma wspierać ma organizacje pozarządowe.

Pełnomocnik rządu ds. społeczeństwa obywatelskiego Adam Lipiński podkreślił, że projekt ustawy był długo konsultowany. "Projekt ustawy podnosi rangę spraw dotyczących społeczeństwa obywatelskiego" - przekonywał. Zaznaczył, że ustawa niczego nie demoluje i nie niszczy systemu związanego z organizacjami pozarządowymi. "Projekt ustawy nie zmienia żadnych przepisów regulacji współpracy między organizacjami oraz inicjatywami obywatelskimi, a samorządem" - dodał.

Zwrócił uwagę, że ustawa nie nakłada żadnych dodatkowych obowiązków na organizacje i społeczeństwo obywatelskie, które mogłyby spowodować ograniczenie ich działalności. Przekonywał, że zmiany są potrzebne. "Następuje proces atrofii organizacji pozarządowych i coś z tym trzeba zrobić" - mówił Lipiński.

Ustawę skrytykował senator Mieczysław Augustyn (PO). Jego zdaniem nie zwiększy ona roli organizacji pozarządowych. Zwrócił uwagę, że proponowane przepisy konsultował w swoim okręgu wyborczym. "Nikt tej ustawy nie chce. Wszystkie głosy były krytyczne" - powiedział. Zaznaczył też, że preambuła do ustawy nie jest potrzebna. "Mamy konstytucję (...) Nie trzeba mówić w preambule do ustawy, co polskie państwo wspiera, jakie ideały" - dodał.

Negatywnie ustawę ocenił także senator Bogdan Borusewicz (PO). Zgłosił wniosek o odrzucenie ustawy. "Jeśli ten wniosek nie przejdzie zgłaszam wniosek o usunięcie preambuły" - powiedział. Argumentował, że preambuła do ustawy usiłuje poprawiać konstytucję.

Łukasz Domagała (Ogólnopolska federacja organizacji pozarządowych) powiedział, że ustawa nie jest pomysłem, który wychodzi ze środowiska organizacji pozarządowych. "Między innymi dlatego organizacje pozarządowe protestowały przeciw tej ustawie" - mówił. "Ten projekt tak przygotowany nie zyskuje naszej, akceptacji widzimy tu głównie zagrożenia, co nas bardzo martwi" - dodał.

Nie zgodził się z nim Jerzy Płókarz z Krajowego Sztabu Ratownictwa Społecznej Sieci Ratunkowej. "Bardzo bym prosił, aby żadna z organizacji nie wypowiadała się w imieniu środowiska" - podkreślił. Nie zgodził się też z zarzutami, że projekt nie był odpowiednio konsultowany. "Zgłosiliśmy poprawki i połowa z nich została przyjęta" - mówił.

Komisja rozpoczęła swoje obrady z kilkudziesięciominutowym opóźnieniem. Z powodu braku transmisji z posiedzenia - na stronie internetowej Senatu - zmieniono salę. Opóźnienie było związane także z niewpuszczeniem niektórych działaczy Obywateli RP na teren Senatu.

Narodowy Instytut Wolności – Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego ma wspierać organizacje pozarządowe i rozdzielać przeznaczone dla nich środki; nowa instytucja funkcjonująca przy Kancelarii Prezesa Rady Ministrów ma przejąć zadania Departamentu Pożytku Publicznego w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej - obecnie odpowiedzialnego za III sektor. Projekt powołujący Instytut został przygotowany przez biuro pełnomocnika rządu ds. społeczeństwa obywatelskiego.
Na mocy ustawy ma też powstać Komitet ds. Pożytku Publicznego, który ma wzmocnić współpracę między ministerstwami w zakresie współpracy z organizacjami pozarządowymi. Jego przewodniczący będzie członkiem Rady Ministrów, a w jego składzie będą reprezentanci poszczególnych ministerstw w randze sekretarzy stanu. Komitet ma m.in. opiniować wszystkie projekty, które w jakikolwiek sposób dotyczą społeczeństwa obywatelskiego.
Nadzór nad Instytutem ma sprawować przewodniczący Komitetu; miałby on także m.in. powoływać dyrektora Narodowego Instytutu. Przy Instytucie ma również działać 11-osobowa Rada - jako organ opiniodawczo-doradczy.

Według ustawy, rozwiązania mają wejść w życie po 14 dniach od ich ogłoszenia.