Za wnioskiem senatora PO Macieja Grubskiego o przyjęcie nowelizacji ustawy - bez poprawek - głosowało sześciu senatorów, dwóch było przeciw, nikt nie wstrzymał się od głosu.
Zgłoszony wcześniej przez przewodniczącego komisji Władysława Ortyla (PiS) wniosek - o odrzucenie noweli w całości - nie uzyskał poparcia większości senatorów. Senator wskazywał, że podczas konsultacji nad tymi rozwiązaniami argumenty strony społecznej nie do końca zostały uznane. "Oprócz rządu i koalicji rządzącej żadna z instytucji nie poparła w pełni tego projektu" - powiedział Ortyl.
Zmiany w ustawie pozytywnie ocenił b. minister obrony, senator PO Bogdan Klich, który podkreślił, że środki z budżetu państwa na emerytury mundurowe stale rosną. "To pochłania zbyt dużo wydatków i narastało systematycznie w ciągu ostatnich dziesięcioleci" - powiedział Klich.
Wiceszef MON Czesław Mroczek ocenił, że projekt reformy systemu emerytur mundurowych, który - w jego ocenie - jest kompromisem, był szeroko konsultowany. "Senat będzie decydował o odrzuceniu ustawy, bądź przyjęciu tego kompromisu. W rządzie nie mieliśmy złudzeń co do tego, że strona społeczna, która traci część uprawnień, tej trudnej zmiany nie będzie popierać. Jest to jednak bardzo dobry kompromis" - powiedział Mroczek.
Wcześniej nowelizacją ustawy o zaopatrzeniu emerytalnym służb mundurowych zajmowały się senackie komisje, praw człowieka oraz polityki społecznej, które także opowiedziały się za przyjęciem nowych przepisów bez poprawek. Jeśli Senat na plenarnym posiedzeniu przegłosuje te stanowiska komisji, to nowelizacja trafi do podpisu prezydenta Bronisława Komorowskiego.
Sejm przegłosował reformę emerytur mundurowych 11 maja. Funkcjonariusze, którzy wstąpią do służby od 2013 roku, nabędą uprawnienia emerytalne po 55. roku życia i 25 latach służby. Posłowie przyjęli reformę autorstwa MSW. Resort finansów proponował włączenie mundurowych do powszechnego systemu emerytalnego. Jednak ta propozycja nie została przyjęta przez Radę Ministrów.
Dalej idących zmian w mundurowym systemie emerytalnym niż przyjęte w Sejmie chciało ministerstwo finansów. Szef resortu finansów Jacek Rostowski początkowo wskazywał, że funkcjonariusze wstępujący do służby powinni być włączeni do powszechnego systemu emerytalnego. Kolejny wariant przedstawiony przez Ministerstwo Finansów zakładał, że funkcjonariusze będą nabywali uprawnienia emerytalne po 60. roku życia, pod warunkiem, że przepracowali co najmniej 30 lat.
Uchwalone przepisy zmierzają do wydłużenia aktywności zawodowej żołnierzy zawodowych oraz funkcjonariuszy 10 formacji: policji, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencji Wywiadu, Służby Kontrwywiadu Wojskowego, Służby Wywiadu Wojskowego, Centralnego Biura Antykorupcyjnego, Straży Granicznej, Biura Ochrony Rządu, Państwowej Straży Pożarnej i Służby Więziennej.
Według noweli emerytury mundurowe będą stanowiły odrębny system, tzw. zaopatrzeniowy, i nadal będą wypłacane z budżetu państwa. Wysokość emerytury będzie obliczana na podstawie średniej pensji z 10 wybranych, kolejnych lat służby oraz dodatków i nagród rocznych. Po 25 latach służby emerytura ma wynosić 60 proc. podstawy jej wymiaru i za każdy rok ma rosnąć o 3 proc. Maksymalna emerytura będzie mogła wynieść 75 proc. pensji.
Jak dotychczas, emerytura będzie mogła być podwyższana o 0,5 proc. za każdy pełny miesiąc pełnienia służby na froncie w czasie wojny oraz w strefie działań wojennych. Nie przewidziano łączenia emerytury z rentą. Nowy system obejmie osoby, które wstąpią do służby po wejściu w życie nowych przepisów, czyli na początku 2013 roku.
Obecnie, by przejść na emeryturę, mundurowi muszą - niezależnie od wieku - przepracować 15 lat. Wtedy emerytura wynosi 40 proc. ostatniego uposażenia. Maksymalna emerytura wynosi 75 proc. ostatniej pensji. (PAP)