W czwartkowej debacie kluby sejmowe opowiedziały się za dalszymi pracami nad oboma projektami.

Prezydencki projekt zmian w Kodeksie wyborczym zakłada m.in. wprowadzenie 9-letniej kadencji sędziów PKW (obecnie sędziowie są powoływani na czas nieoznaczony) a także klasyfikowania w protokołach głosów nieważnych. Chodzi o zaznaczenie w protokole, z jakiego powodu głos jest nieważny - np. nieoddanie głosu na żadnego z kandydatów lub na więcej niż jednego kandydata. Kolejnym rozwiązaniem jest wprowadzenie przezroczystych urn w lokalach wyborczych (koszt wprowadzenia urn w całym kraju oszacowano na ok. 28 mln zł).

 

Zgodnie z projektem prezydenckim karta do głosowania powinna być w formie jednej karty zadrukowanej jednostronnie. W związku z tym projekt uchyla zapis, że wyborca niepełnosprawny może głosować przy użyciu nakładek w alfabecie Braille'a (ze względu na brak możliwości przygotowania kart o takich samych rozmiarach w całym kraju). PKW ma jednak określić zasady, kiedy od jednostronnej kart można będzie odstąpić.

Zaproponowano też, by mężowie zaufania mogliby rejestrować pracę obwodowej komisji po zakończeniu głosowania, czyli np. podczas liczenia głosów a także dokumenty komisji (obecnie mogą filmować i fotografować protokoły z głosowania podanych do publicznej wiadomości przez komisje obwodowe). Ponadto wójt najpóźniej na 10 dni przed dniem wyborów będzie poinformował każdego wyborcę o wyborach (koszt tego rozwiązania oszacowano na ok. 80 mln zł).

Z kolei SLD proponuje w swym projekcie, by w ustawie określono, kiedy zamiast jednostronnej karty do głosowania można zastosować broszurę. Sojusz chce, aby przebieg prac komisji obwodowych transmitowały kamery umieszczone w lokalach wyborczych.

Ponadto SLD proponuje, by głos był ważny, gdy wyborca w kratce obok nazwiska kandydata postawi także "inny znak graficzny" a nie tylko "X" (obecnie kodeks określa, że w obrębie kratki muszą znaleźć się "dwie przecinające się linie"). Chce zapisać w ustawie obowiązek podawania przyczyn uznania głosów za nieważne; określenia, że PKW ma obowiązek ustalenia procedur w przypadku awarii systemu informatycznego. Proponuje by podczas liczenia głosów obecne było przynajmniej trzy czwarte członków komisji, a liczenia głosów nie można było przerwać; głosy miałyby być liczone dwukrotnie.

Sojusz chce, aby mandaty w wyborach proporcjonalnych były przyznawane według metody St.Lague (która jest korzystniejsza dla ugrupowań uzyskujących mniejsze poparcie w skali kraju). Proponuje też, aby wybory w jednomandatowych okręgach wyborczych odbywały się wyłącznie w gminach do 20 tys. mieszkańców (obecnie odbywają się we wszystkich gminach oprócz miast na prawach powiatu). (PAP)