"Dziś przepadek mienia jest już znany polskiemu prawu, ale chcemy poszerzyć uprawnienia prokuratury w tej sprawie" - mówiła, przedstawiając projekt, Beata Kempa (SP). Autorom chodzi o to, aby sprawca skazany już prawomocnie za działanie w strukturach zorganizowanej przestępczości musiał udowodnić, że w posiadanie majątku wszedł legalnie, i skąd miał na to środki.
"Chcemy, aby przestępcy mieli świadomość, że przestępstwo absolutnie się nie opłaca" – mówiła. Według niej autorzy projektu wzorowali się m.in. na włoskich metodach walki z mafią, a europejskie dyrektywy zalecają uchwalenie podobnych przepisów wszystkim krajom UE.
Kempa apelowała, by nie porównywać ich projektu z istniejącą w PRL "konfiskatą mienia". Jak podkreśliła, tamte przepisy pozwalały konfiskować cały dorobek człowieka – niezależnie od tego, czy zdobył go legalnie, czy nie. Nowelizacja miałaby też przeciwdziałać "pozornym transferom majątku z przestępstwa". Zarazem – mówiła Kempa – projekt gwarantuje pewność obrotu gospodarczego, bo nie straci mienia ktoś, kto kupił je od przestępcy w dobrej wierze i to wykaże.
PO opowiada się za skierowaniem projektu do komisji, ale - jak mówił poseł Platformy Witold Pahl – widzi w tym dokumencie co najmniej kilkanaście wątpliwości, w tym również natury konstytucyjnej. "W prawie karnym domniemania niewinności nie powinno się zastępować innymi domniemaniami" – podkreślił.
Kosma Złotowski (PiS) ocenił, że dla polskiego prawodawstwa ten projekt jest konieczny, aby naprawdę skutecznie walczyć z korupcją, a PiS zamierza go popierać.
Armand Ryfiński (RP) uznał, że projekt, który godzi w konstytucyjne domniemanie niewinności to "pozycjonowanie Polski w roli Białorusi". Uznaje on inicjatywę Solidarnej Polski za "propagandową". Zarazem oświadczył, że Ruch Palikota będzie za przekazaniem projektu do sejmowej komisji, bo "tam zamierza wykazać, jaki to jest bubel". Zaproponował, by przepadkiem mienia objąć też instytucje takie jak Kościół katolicki, np. mienie księży, którzy dopuścili się pedofilii.
Jak mówił Józef Zych (PSL), jego klub ma pewne zastrzeżenia co do zaproponowanych rozwiązań, ale jest za tym, aby sprawę gruntownie przeanalizować w komisji.
Według wiceministra sprawiedliwości Michała Królikowskiego, "intencja wnioskodawców jest zasadna i godna poparcia”, ale w obecnym kształcie nie powinna uzyskać akceptacji. Jego zdaniem, niektóre propozycje są sprzeczne z konstytucją. Jego zdaniem wymiar sprawiedliwości może mieć trudności z oceną domniemań związanych z własnością majątku, który ulegałby przepadkowi – szczególnie co do osób trzecich, które weszłyby w posiadanie tego majątku, nabywając go od przestępcy.
Krajowa Rada Sądownictwa negatywnie zaopiniowała ten projekt. Jak wskazano, taka nowela naruszałaby zarówno przepisy prawa krajowego, jak i międzynarodowego, do przestrzegania których zobowiązała się Polska. (PAP)