W poniedziałek prezydent podpisał nowelę Prawa o ustroju sądów, która przywraca większość małych sądów rejonowych zreorganizowanych wskutek tzw. reformy Gowina. Podczas konferencji w sądzie w Słupcy prezydent mówił także o podjęciu inicjatywy ustawodawczej polegającej na przywróceniu instytucji asesorów sądowych w sądach powszechnych.

Jak wyjaśnił, jest to projekt nowelizacji Prawa o ustroju sądów powszechnych, która otwiera drogę powrotu do asesury. Jego zdaniem ma to istotne znaczenie w dwóch obszarach. Po pierwsze odciąży sędziów od "różnego rodzaju spraw drobnych, którymi dzisiaj są sądy często zamulane, i co staje się jednym ze źródeł pewnej mitręgi sądowej obywateli".

Po drugie - jak mówił Komorowski - jest to istotny etap przejściowy dla przyszłych sędziów, który pozwala im na zdobycie doświadczenia, zanim zajmą się poważniejszymi sprawami. Dodał, że jego zdaniem do dobrego sprawowania funkcji sędziowskich jest konieczne nie tylko formalne wykształcenie, ale również doświadczenie życiowe, także z funkcjonowania w sądzie, gdzie decyduje się o losach ludzkich.

"Stąd w moim przekonaniu ten pewnie etap przejściowy, jaki stanowi asesura, jednak powinien istnieć. Także dlatego, aby wyroki sądowe albo poważniejsze sprawy były podejmowane przez ludzi z odpowiednim doświadczeniem" - dodał.

Prezydent wyraził wdzięczność, że zarówno minister sprawiedliwości Marek Biernacki, jak i całe środowisko sędziowskie, wsparli go w tej kwestii.

W 2007 r. Trybunał Konstytucyjny uchylił przepisy o asesorach sędziowskich. Stwierdził wówczas niezgodność z konstytucyjną zasadą trójpodziału władzy przepisu, według którego asesorów powoływał minister sprawiedliwości - reprezentant władzy wykonawczej.

Nowelizacja zlikwidowała asesurę i od 2009 r., gdy zmiana weszła w życie, korpus sędziowski zasilany jest głównie przez absolwentów Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury - ci zaś w zasadniczej części rekrutują się spośród referendarzy i asystentów sędziów.

Do 2009 r. asesorzy przez kilkuletni okres próbny w istocie wykonywali funkcję sędziego; po zakończonej oceną władz sądowych asesurze z rąk prezydenta otrzymywali nominację sędziowską, gwarantującą im m.in. nieusuwalność. Po kilku latach funkcjonowania nowego modelu dojścia do zawodu sędziego, znów zgłoszono postulat przywrócenia asesury.

Prezydencki projekt zakłada, że nowa asesura ma być jak najbardziej zbliżona do zawodu sędziowskiego we wszystkich aspektach - tak aby nie było już zarzutu niekonstytucyjności.

Według projektu asesorów ma powoływać nie minister, lecz prezydent na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa. Zasadnicza różnica między asesurą a stanem sędziowskim ma polegać tylko na czasowym charakterze asesury - w przeciwieństwie do sędziego, którym jest się już dożywotnio. Wszystkie przywileje sędziów, które są gwarancją niezawisłości i niezależności, mają również przysługiwać asesorom. (PAP)

Czytaj także: Wielki powrót asesora do sądu>>>