We wtorek prezydent spotkał się w Belwederze z prezesem TK Andrzejem Rzeplińskim, prezesem NSA Romanem Hauserem oraz I prezes SN Małgorzatą Gersdorf.

Jak powiedziała dyrektor biura prasowego Kancelarii Prezydenta Joanna Trzaska-Wieczorek, prezydent rozmawiał z prezesami najważniejszych sądów w Polsce o odpowiedzialności związanej z odtworzeniem niemal całego składu Państwowej Komisji Wyborczej.
Czytaj: Sedziowie rezygnują z pracy w Państwowej Komisji Wyborczej>>>

Zwróciła uwagę, że skład PKW był wyłaniany przez poprzedników obecnej I prezes SN, prezesa NSA i prezesa TK na przestrzeni wielu ostatnich lat, a nominacje były podpisywane przez kolejnych prezydentów po 1989 roku i kontrasygnowane przez kolejnych premierów, "także tych najgłośniej dziś krytykujących obecny skład komisji".

Rozmowa dotyczyła także terminów, w jakich mogłyby być wskazane nowe kandydatury na członków PKW. Trzeba pamiętać, że w nieodległym terminie trzeba będzie przeprowadzić wybory uzupełniające do Senatu - podkreśliła Trzaska-Wieczorek. Chodzi m.in. o mandat po wicepremier Elżbiecie Bieńkowskiej, która została komisarzem UE.
Czytaj:
Prezesi TK: trzeba przystąpić do debaty nad zmianą prawa wyborczego>>>
PKW: ważny organ, ale bez konstytucyjnego umocowania>>>

 

"Tematem rozmowy była także trudna sytuacja związana ze szczególnie ostrą krytyką, której została poddana w ostatnim czasie PKW, co nie ułatwia podjęcia decyzji innym doświadczonym sędziom, którzy mogliby być wskazani do składu PKW" - zaznaczyła dyrektor prezydenckiego biura prasowego.

Zauważyła także, że zapowiedziany przez prezydenta Komorowskiego projekt nowelizacji Kodeksu wyborczego miałby wprowadzić kadencyjność członków PKW i ta propozycja nie może stać w kolizji z wiekiem sędziów, którzy będą tworzyli nowy skład komisji.

"Pełna odpowiedzialność za wskazanie kandydatów do PKW leży po stronie prezesów SN, NSA i TK. Wbrew wcześniejszym nawoływaniom części opozycji, by prezydent wpływał na odwołanie członków PKW, także w przypadku powoływania nowego składu komisji prezydent stoi na stanowisku, że leży to w wyłącznej kompetencji prezesów sądów, a projekty upartyjnienia PKW wysuwane przez niektóre siły polityczne, uważa za szkodliwe" - dodała Trzaska-Wieczorek.

Spotkania to pokłosie rezygnacji w ubiegłym tygodniu ośmiu z dziewięciu sędziów PKW, w tym szefa komisji Stefana Jaworskiego. Nastąpiło to po kłopotach z systemem informatycznym PKW po listopadowych wyborach samorządowych.
Czytaj: Prezydent: trzeba rozmawiać, ale nie ma zgody na upartyjnienie PKW>>>

 

Formalnie sędziowie będą pełnić swoje funkcje w PKW do czasu ogłoszenia wyników II tury wyborów samorządowych, która odbędzie się 30 listopada w miejscach, gdzie w pierwszym głosowaniu nie udało się wybrać wójta, burmistrza, czy prezydenta miasta.

W poniedziałek Komorowski powiedział na konferencji prasowej, że spotka się z prezesami TK, NSA i SN, gdyż to oni będą decydowali o przyszłym kształcie personalnym PKW.

Pierwsze wtorkowe spotkanie prezydenta z prezesem NSA, które rozpoczęło się o godz. 10, trwało kilkadziesiąt minut. Podobnie jak kolejne z prezes Gersdorf, które rozpoczęło się w południe.

Zgodnie z Kodeksem wyborczym w skład Państwowej Komisji Wyborczej wchodzi dziewięciu sędziów powoływanych przez prezydenta - trzech sędziów Trybunału Konstytucyjnego, wskazanych przez prezesa Trybunału, trzech sędziów Sądu Najwyższego, wskazanych przez pierwszego prezesa tego sądu, trzech sędziów Naczelnego Sądu Administracyjnego, wskazanych przez prezesa NSA.

O sytuacji po wyborach samorządowych prezydent rozmawiał już z prezesami TK, NSA i SN w ubiegłym tygodniu. (PAP)