Umowa została sporządzona w 1997 roku. Polska, która podpisała dokument już wówczas, dotychczas go nie ratyfikowała. Stronami konwencji jest 160 państw, nie ratyfikowało jej nadal 36 krajów, w tym Rosja, Chiny, Indie, Pakistan, Iran, Egipt, Izrael, Gruzja, obie Koree, Syria, Arabia Saudyjska i Stany Zjednoczone.

By ratyfikacja konwencji nie utrudniła współpracy wojskowej z USA, przedstawiciele MON podkreślali w trakcie prac parlamentarnych nad ustawą, że Polska dołączy do konwencji deklarację, zgodnie z którą współpraca polskiego wojska z armią państwa niebędącego stroną dokumentu nie może być rozumiana jako naruszanie jego zapisów. Takie deklaracje - podkreślał resort - składały wcześniej inne państwa ratyfikujące.

Pierwsze zdanie konwencji głosi, że jej sygnatariusze są zdecydowani "położyć kres cierpieniu i ofiarom powodowanym przez miny przeciwpiechotne, które każdego dnia zabijają lub kaleczą setki osób, w większości niewinne i bezbronne osoby cywilne, zwłaszcza dzieci".

W 2009 r. Rada Ministrów przyjęła informację o gotowości do ratyfikacji konwencji w ciągu kilku lat. W kampanię na rzecz zakazu min przeciwpiechotnych i podpisania konwencji zaangażował się m.in. PCK.

Mimo braku formalnego zobowiązania Polska od 1998 r. wypełnia postanowienia konwencji - nie wykorzystuje i nie produkuje min przeciwpiechotnych, a od 2003 r. dobrowolnie składa raporty, do których przedkładania są zobowiązane państwa, które konwencję ratyfikowały.

Większość z ponad miliona min przechowywanych do niedawna w polskich magazynach została wyprodukowana w czasie II wojny światowej lub krótko po niej, a do wykorzystania nadawało się trzy procent tych zapasów. Niemal wszystkie miny zniszczono w ostatnich latach, a w magazynach pozostało około 40 tys. min. Część z nich ma być wykorzystywana do celów szkoleniowych, zaś większość - według zapowiedzi MON - zniszczona w ciągu dwóch najbliższych lat.

W połowie października w Sejmie ustawę popierały PO, RP, PSL i SLD, zaś PiS i SP wstrzymały się wówczas od głosu. W ubiegły piątek, gdy ustawę głosowano w Senacie, senatorowie jednomyślnie opowiedzieli się "za". (PAP)

ral/ abr/ jra/