- Norwegia nie zaakceptuje przejęcia przez polski rząd kontroli nad milionami tzw. funduszy norweskich, które służą m.in. do finansowania działalności organizacji broniących praw człowieka. Nie możemy na to pozwolić - zapowiedziała premier Norwegii Erna Solberg.

Obecnie negocjowana jest trzecia edycja funduszy norweskich dla Polski na lata 2014-2021. Ambasador Norwegii w Warszawie Karsten Klepsvik powiedział we wtorek, że Oslo jest gotowe zakończyć negocjacje z Polską ws. kolejnej edycji grantów norweskich tak szybko, jak to możliwe. Przypomniał, że Polska w kolejnych latach może liczyć na 810 mln euro.

Premier poinformowała, że w tej chwili prowadzony jest nabór wniosków, "pan premier Gliński zajmuje się przygotowaniem wszystkich procedur, które są do tego konieczne". Pytana o przyszłość tych środków, premier zapewniła, że Fundusze Norweskie nie są zagrożone.

- Stanowisko Norwegii w negocjacjach jest jednak jasne. Nie możemy pozwolić, by Polska i Węgry kontrolowały środki na społeczeństwo obywatelskie. To niezależne organizacje muszą je rozdzielać – zapowiedziała premier Norwegii Erna Solberg

W pierwszej połowie kwietnia br. wicepremier Piotr Gliński mówił, że jego zdaniem operatorem Funduszy Norweskich powinno być projektowane Narodowe Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego (NCRSO). Zaznaczył jednak, że jest otwarty na inne rozwiązania. Ocenił, ze zarządzająca obecnie tymi środkami Fundacja im. Stefana Batorego ma "jasny profil ideologiczny" i nie jest dobrym rozwiązaniem, by taka organizacja rozdzielała te środki. "Chcemy rozmawiać, to są dość delikatne sprawy w relacjach międzynarodowych" - mówił wówczas.

Również część organizacji pozarządowych nie jest zadowolona z obecnego zarzadzania tymi środkami. Większość organizacji nie chce jednak, by były one rozdzielane przez rząd.

Fundusze Norweskie i EOG są formą bezzwrotnej pomocy zagranicznej przyznanej Polsce i innym państwom członkowskim Unii Europejskiej przez Islandię, Liechtenstein i Norwegię. Fundusze te są związane z przystąpieniem Polski do Unii oraz Europejskiego Obszaru Gospodarczego (UE plus Islandia, Liechtenstein, Norwegia). W zamian za pomoc finansową, państwa-darczyńcy korzystają z dostępu do rynku wewnętrznego UE (choć nie są jej członkami). Fundusze wspierają projekty w obszarach ochrony środowiska, energii, zdrowia, badań, społeczeństwa obywatelskiego, wymiaru sprawiedliwości oraz kultury.(ks/pap)