NSA stwierdził w niej, że wykupione przez pracodawcę pakiety medyczne są przychodem pracownika. Nie ma znaczenia przy tym, czy pracownik faktycznie korzysta ze świadczeń wynikających z pakietu. Ważne jest, że pracodawca zapewnia mu taką możliwość.
"Zapewnienie opieki medycznej w ramach wykupionego przez pracodawcę pakietu świadczeń medycznych jest w istocie określonego rodzaju prywatnym ubezpieczeniem zdrowotnym, dającym prawo do wskazanych w pakiecie świadczeń medycznych" - stwierdza NSA w pisemnym uzasadnieniu
Zdaniem NSA, "pomimo tego, że zapisy dotyczące pakietów medycznych nie muszą znaleźć się w umowie o pracę, zaś zawarcie dotyczącej ich umowy nie wymaga zmiany warunków pracy i płacy, uzyskanie prawa do świadczeń objętych pakietami może być uznane za nieodpłatne świadczenie będące przychodem ze stosunku pracy, o którym mowa w art. 12 ust. 1 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych."
W pisemnym uzasadnieniu uchwały NSA odnosi się też do kwestii, jak ustalić wartość takiego nieodpłatnego świadczenia u pojedynczego pracownika. Jego zdaniem punktem wyjścia może być cena zakupu pakietu przez pracodawcę. Cenę tę można podzielić przez liczbę pracowników uprawnionych do korzystania ze świadczeń objętych pakietem.
Zdaniem NSA, nie rodzi to niebezpieczeństwa nierówności wobec prawa, "ponieważ świadczeniem z pakietu jest prawo do jego wykorzystania, nie zaś realne poddanie się określonym świadczeniom medycznym".
NSA podkreśla też, że "pracodawca nie ma wprawdzie obowiązku uzyskiwania zgody pracownika na objęcie go wykupywanym pakietem medycznym, jednakże pracownik nie ma ustawowego obowiązku przyjęcia uprawnień do świadczeń z pakietu i może odmówić korzystania z nich."
"Nie zgadzamy się zarówno z tezą, jak i z uzasadnieniem uchwały" - napisali w zdaniu odrębnym sędziowie: Adam Bącal, Artur Mudrecki, Krzysztof Stanik, Małgorzata Wolf-Kalamala, Aleksandra Wrzesińska-Nowacka i Jan Zając.
Ich zdaniem, jest różnica między pakietami medycznymi a definicją nieodpłatnego świadczenia, jaką NSA sformułował w innej uchwale - z 16 października 2006 r. (sygn. II FPS 1/06). Tamta definicja "odnosiła się do świadczenia otrzymanego (przyjętego przez podatnika, a nawet będącego wynikiem jego działania), a nie tylko świadczenia, które może on uzyskać" - argumentują.
Sięgając do kodeksu cywilnego, sędziowie stwierdzają: "dopóki pracownik nie wyrazi woli skorzystania z pakietu i nie zażąda spełnienia na jego rzecz świadczenia medycznego, nie powstaje - naszym zdaniem - po jego stronie przychód ze stosunku pracy".
Nie przekonują ich też wywody o możliwości ustalenia przychodu pracownika na podstawie ceny, jaką zapłacił pracodawca za pakiet. "Naszym zdaniem ustawa nie daje podstawy do wykonywania takich arytmetycznych działań, a przeciwnie - wynikająca z art. 217 Konstytucji zasada określania wszystkich elementów konstrukcyjnych podatku w ustawie zakazuje wręcz takiego działania" - stwierdzają.
"Skoro pracodawca płaci wynagrodzenie za świadczone usługi medyczne w sposób ryczałtowy, łącznie, to ceny tej nie można wprost, bez dokonywania dodatkowych obliczeń, dla których brak podstaw w ustawie podatkowej, odnieść do konkretnego pracownika, a zatem ustalić ceny jednostkowej za pakiet wykupiony dla jednego pracownika zgodnie z zasadą określoną w ustawie podatkowej" - stwierdzają sędziowie.
Zdanie odrębne do uchwały zgłosili też dwaj inni sędziowie: Stefan Babiarz i Stanisław Bogucki. Obaj zwracają uwagę na to, że uchwała z 24 października "przełamuje podstawowy, ukształtowany przez wiele lat w orzecznictwie i piśmiennictwie pogląd, że obowiązku podatkowego (...) nie można (...) domniemywać, wyprowadzać go z wykładni przepisów prawa podatkowego. Obowiązek podatkowy i jego moment kształtowany powinien być przez ustawodawcę, a nie organy podatkowe i sądy."

Katarzyna Jędrzejewska (PAP)