Podczas spotkań ministrów ustalane są szczegóły przygotowywanych polsko-rosyjskich umów: o współpracy w sprawach karnych i współpracy w sprawach cywilnych. Pierwsza z planowanych umów ma na celu uzupełnienie i ułatwienie stosowania europejskich konwencji o pomocy prawnej w sprawach karnych. Dokument ten mówi m.in. o możliwości powoływania polsko-rosyjskich zespołów śledczych i przesłuchań na odległość. Umowa ma dotyczyć przyszłych śledztw i będzie mogła być stosowana w tych, które już się toczą. Druga umowa ma dotyczyć decentralizacji obrotu prawnego w sprawach cywilnych i ma przyczynić się do uproszczenia postępowania sądowego, co jest ważne m.in. dla polskiego biznesu.

Panie ministrze, na jakim etapie obecnie są polsko-rosyjskie rozmowy na temat obu umów?
Krzysztof Kwiatkowski:
W listopadzie w Polsce była delegacja pracowników i ekspertów z rosyjskiego ministerstwa sprawiedliwości i odbyła się kolejna tura rozmów na poziomie eksperckim na temat umowy o współpracy w sprawach karnych oraz porozumienia o decentralizacji obrotu w sprawach cywilnych pomiędzy sądami polskimi i rosyjskimi. Rozmowy te były poświęcone uzgodnieniom dotyczącym poszczególnych artykułów obu umów. W chwili obecnej mogę powiedzieć, że jesteśmy mniej więcej w połowie prac.

Kiedy można się spodziewać uzgodnienia obu dokumentów i ich podpisania? 
Od początku deklarowaliśmy, że naszą wolą jest, aby w przyszłym roku, w okresie polskiej prezydencji w Unii Europejskiej, mogło dojść do podpisania obu tych umów międzynarodowych. Tempo rozmów jest i tak bardzo duże. Wcześniejsza umowa, która wiąże Polskę i Rosję, jest sprzed 15 lat i była negocjowana kilka lat, a następnie czekała pięć lat na ratyfikację przez stronę rosyjską. Zrobię wszystko, żeby dotrzymać pierwotnego terminu podpisania obu zapowiadanych umów, czyli w drugiej połowie przyszłego roku.

Jakie będzie więc rola i znaczenie poniedziałkowego spotkania z ministrem Konowałowem?
Rozmowy w sprawie umów są prowadzone na poziomie ekspertów, spotkania ministrów służą rozstrzyganiu spraw, co do których możliwe jest na przykład wybranie różnych wariantów danych rozwiązań. Takie kwestie omawiają ministrowie i temu ma służyć moje spotkanie z ministrem Konowałowem.

Czy w trakcie rozmów z rosyjskim ministrem sprawiedliwości będą poruszone także inne kwestie, np. dotyczące sprawy katastrofy smoleńskiej?
Podczas poniedziałkowej wizyty będzie trochę inna sytuacja niż na przykład podczas rozmów, jakie odbyłem z min. Konowałowem w lipcu w Rosji. W poniedziałek w delegacjach wyznaczonych do rozmów polsko-rosyjskich będą prokuratorzy generalni obu krajów. Moje rozmowy z min. Konowałowem będą więc prowadzone bardziej na płaszczyźnie zagadnień dotyczących umów międzynarodowych. Będziemy też mówili m.in. o decentralizacji obrotu prawnego w sprawach gospodarczych i starali się doprecyzować treść odpowiedniego dokumentu. Porozumienie to przed podpisaniem zatwierdzić jednak będzie jeszcze musiał prezes Trybunału Arbitrażowego Federacji Rosyjskiej.

Jakie inne porozumienia międzynarodowe, poza umowami z Rosją, są obecnie planowane przez resort sprawiedliwości?
W odniesieniu do krajów Unii Europejskiej odpowiednikiem takich umów są przepisy europejskie, które wiążą wszystkie kraje Unii. Mam natomiast potwierdzenie przyjęcia zaproszenia i przyjazdu do Polski ministra sprawiedliwości Ukrainy. Będziemy chcieli negocjować nad podobnymi regulacjami, jak z przedstawicielami Rosji. Ponadto, w przypadku Ukrainy, przygotowujemy specjalne porozumienie w związku z piłkarskimi Mistrzostwami Europy 2012. Negocjujemy też umowę o współpracy Służby Więziennej Polski i Ukrainy w kontekście hipotetycznych aresztów dla chuliganów stadionowych. Nie mamy także zbyt wielu regulacji prawnych, które by nas wiązały z Gruzją, Armenią, Azerbejdżanem oraz Mołdawią. To więc będzie kolejny kierunek aktywności resortu sprawiedliwości w przyszłym roku.

Rozmawiał: Marcin Jabłoński (PAP)