Jak informowały media, w trakcie czwartkowego meczu grupa kibiców Legii obrażała czarnoskórego bramkarza Lokeren Boubacara Barry'ego, sędzia przerwał nawet na chwilę mecz. Na trybunach odpalono też race, doszło do incydentów.

Jak powiedział rzecznik prasowy prokuratury okręgowej prok. Przemysław Nowak, dochodzenie dotyczy "publicznego znieważenia w dniu 27 listopada w Belgii piłkarzy KSC Lokeren z powodu ich przynależności rasowej podczas meczu piłki nożnej rozegranego pomiędzy klubami Legii Warszawa a KSC Lokeren w ramach Ligi Europy UEFA".

Czytaj: Ograniczenie wolności i praca społeczna za rasistowskie artykuły kibica>>>

Podstawą postępowania jest m.in. przepis Kodeksu karnego, który przewiduje karę do trzech lat więzienia dla osoby, która "publicznie znieważa grupę ludności albo poszczególną osobę z powodu jej przynależności narodowej, etnicznej, rasowej, wyznaniowej albo z powodu jej bezwyznaniowości lub z takich powodów narusza nietykalność cielesną innej osoby".

Dochodzenie wszczęto w Prokuraturze Rejonowej Warszawa-Śródmieście z urzędu. Prok. Nowak dodał, że postępowanie to dotyczy również posiadania na tym meczu wyrobów pirotechnicznych, za co - zgodnie z Ustawą o bezpieczeństwie imprez masowych - grozi do pięciu lat pozbawienia wolności.

Rzecznik prokuratury przypomniał, że zgodnie z prawem polską ustawę karną stosuje się do obywatela polskiego, który popełnił przestępstwo za granicą.

"W sprawie będziemy teraz zbierali dostępny materiał, głównie audiowizualny, mający na celu ustalenie tożsamości poszczególnych osób, zapewne konieczny będzie wniosek o pomoc prawną do Belgii" - zaznaczył prok. Nowak.

We wtorek Komisja Dyscyplinarna UEFA ukarała Legię zakazem udziału kibiców podczas dwóch meczów w Warszawie, rozgrywanych w piłkarskiej Lidze Europejskiej.

Ponadto warszawski klub będzie musiał zapłacić łącznie 105 tys. euro grzywny za zamieszki na stadionie, użycie pirotechniki i inne akty wandalizmu. Dodatkowo Legia otrzymała zakaz sprzedaży biletów dla swoich fanów na spotkania wyjazdowe w tych rozgrywkach w sezonie 2014/2015. Klub musi też rozliczyć się z Lokeren ze wszystkich strat spowodowanych przez kibiców stołecznej drużyny.

Współwłaściciel Legii Maciej Wandzel zapewnił, że klub na pewno będzie karać osoby, które łamią zasady obowiązujące na stadionach w kwestii gestów rasistowskich. Klub wystąpi też do UEFA o zmniejszenie kary dot. zamknięcia stadionu - z dwóch do jednego meczu Ligi Europejskiej.

To kolejny przypadek, gdy UEFA zajmowała się dyscyplinarnie Legią. Na przykład na początku września warszawski klub został ukarany grzywną w wysokości 80 tysięcy euro za zachowanie kibiców podczas meczu 4. rundy eliminacji Ligi Europejskiej z FK Aktobe z Kazachstanu. W trakcie spotkania kibice stołecznej drużyny wywiesili niedozwolony transparent oraz odpalali środki pirotechniczne. Legię karano także w poprzednich sezonach. (PAP)