Wcześniej tego dnia Kancelaria Prezydenta poinformowała, że Bronisław Komorowski podpisał ustawę zezwalającą mu na ratyfikację unijnego paktu fiskalnego, który zwiększa dyscyplinę w finansach publicznych państw strefy euro.

Dziekoński zaznaczył, że przyjęcie paktu fiskalnego przez Polskę to "sygnał, że bez względu na to, czy będziemy przyjmowali walutę euro, czy też nie, to jednak chcemy, aby nasza gospodarka, struktura instytucjonalna naszej gospodarki, był spójna ze strukturą instytucjonalną gospodarek czołowych krajów UE".

Minister zaznaczył, że "prezydent analizował kwestię paktu fiskalnego z punktu widzenia konstytucyjnego i nie znalazł w procedurze zatwierdzania tego paktu takich elementów, które powodowałyby konieczność weryfikacji tej oceny poprzez mechanizm Trybunału Konstytucyjnego, odesłania jej do Trybunału".

Minister podkreślił, że przyjęcie paktu fiskalnego sytuuje Polskę w tej grupie państw UE, "które wierzą w możliwość poprawy architektury instytucjonalnej UE w sferze gospodarczo-finansowej".

Dziekoński zaznaczył, że wdrażanie zasad paktu fiskalnego będzie impulsem dla reformowania finansów publicznych. "To oznacza, że w przypadku spowolnienia gospodarki, reformy muszą być bardziej drastyczne; oznacza to także, że trzeba robić wszystko, aby ta gospodarka nie spowalniała i była prorozwojowa" - mówił.

"Pytanie, na ile instytucje państwa, rząd, NBP, niezależni regulatorzy rynków finansowych mogą i powinni działać na rzecz pozytywnego wzmacniania rozwoju gospodarczego" - dodał minister.

Jego zdaniem przyjęcie przez Polskę paktu fiskalnego to "czytelny sygnał dla otoczenia zewnętrznego, że jesteśmy w stanie przyjąć na siebie pewne zobowiązania, które gwarantują bezpieczeństwo struktury gospodarki polskiej".

Pytany o zastrzeżenia partii opozycyjnych - PiS i SP - co do konstytucyjności paktu fiskalnego, a także trybu jego ratyfikacji, minister podkreślił, że prezydent nie podziela tej argumentacji.

PiS zapowiedziało zaskarżenie paktu do Trybunału Konstytucyjnego. Według prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego "pakt fiskalny w istotny sposób ogranicza naszą suwerenność, bez żadnego uzasadnienia dla polskich interesów". Największa partia opozycyjna, podobnie jak SP, protestowała też przeciwko trybowi ratyfikacji paktu fiskalnego.

"Prezydent nie podzielił tej argumentacji, każdy ma prawo mieć swoje wątpliwości co do procedury, ale pytanie jest takie, czy wątpliwości zgłaszane przez PiS były wątpliwościami o charakterze natury konstytucyjnej, czy bardziej politycznej" - powiedział Dziekoński. Jak zaznaczył, pakt "w żadnym stopniu nie oddaje władztwa zewnętrznym podmiotom nad funkcjonowaniem gospodarki polskiej".

Polska, jak i inne kraje spoza euro, nie mając wspólnej waluty, nie mają obowiązku przystąpienia do nowej umowy. Nie muszą wdrażać jej postanowień, nawet jeśli ratyfikują traktat, póki nie przystąpią do strefy euro. Chyba, że - jak precyzuje umowa - "wyrażą intencję, że chcą wcześniej być zobligowane postanowieniami umowy lub jej poszczególnymi elementami".

Po podpisaniu ustawy wyrażającej zgodę parlamentu na ratyfikację pozostaje jeszcze podpisanie aktu ratyfikacji przez prezydenta i ogłoszenie traktatu w Dzienniku Ustaw. Termin podpisania aktu ratyfikacji przez Bronisława Komorowskiego nie jest jeszcze znany. Dziekoński podkreślił jednak, że jest to już kwestia techniczna.

Agata Jabłońska-Andrzejczuk, Elwira Krzyżanowska (PAP)

hgt/ eaw/ mow/