Od stycznia zakup firmowego auta mniej korzystny podatkowo
Od 2026 roku limity dotyczące leasingu i amortyzacji samochodów spalinowych zostaną obniżone do 100 tys. złotych. Wielu przedsiębiorców decyduje się zakup auta jeszcze w tym roku, by w przyszłym rozliczać się na dotychczasowych zasadach. Ministerstwo Finansów potwierdza, że będzie to możliwe w przypadku amortyzacji, ale tylko pod warunkiem wprowadzenia auta do ewidencji środków trwałych do końca 2025 r.

1 stycznia 2026 r. wejdzie w życie ustawa z 2 grudnia 2021 r. o zmianie ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. poz. 2269), która zakłada zmiany w obowiązujących obecnie limitach samochodowych. Dotyczy ona także zmian w podatkach - od stycznia 2026 r. podatkowa amortyzacja niektórych firmowych samochodów zostanie znacząco ograniczona. Preferencje lub dotychczasowe zasady obejmą tylko pojazdy ekologiczne.
Od 2026 r. limity mają wynosić:
- 225 000 zł – w przypadku samochodu osobowego będącego pojazdem elektrycznym w rozumieniu art. 2 pkt 12 ustawy z 11 stycznia 2018 r. o elektromobilności i paliwach alternatywnych (Dz. U. z 2022 r. poz. 1083) oraz w przypadku samochodu osobowego będącego pojazdem napędzanym wodorem w rozumieniu art. 2 pkt 15 tej ustawy,
- 150 000 zł – jeśli emisja CO2 silnika spalinowego samochodu osobowego, określona na podstawie danych zawartych w centralnej ewidencji pojazdów, wynosi mniej niż 50 g na kilometr,
- 100 000 zł – jeśli emisja CO2 silnika spalinowego samochodu osobowego, określona na podstawie danych zawartych w centralnej ewidencji pojazdów, jest równa lub wyższa niż 50 g na kilometr.
Kto odliczy niższe koszty w 2026 r.
Wielu przedsiębiorców decyduje się w tej sytuacji na zakup firmowego samochodu jeszcze przed końcem 2025 r., by w przyszłym roku móc korzystać z odliczenia na starych zasadach. Czy takie działanie ma sens? Ministerstwo Finansów potwierdza, że tak, ale tylko w odniesieniu do kosztów amortyzacji.
Resort wyjaśnił w odpowiedzi na interpelację poselską nr 12000, że aby w 2026 r, móc korzystać z wyższych limitów, kluczowe jest wprowadzenie samochodu do ewidencji środków trwałych oraz wartości niematerialnych i prawnych do końca 2025 r.
- W odniesieniu do pojazdów niespełniających nowych warunków emisyjnych zapewniono możliwość stosowania dotychczasowych limitów, ale tylko wówczas, gdy pojazdy zostały wprowadzone do ewidencji środków trwałych oraz wartości niematerialnych i prawnych podatnika do końca 2025 r. Samochody osobowe używane w prowadzonej działalności na podstawie umowy leasingu operacyjnego, umowy najmu, dzierżawy lub innej umowy o podobnym charakterze, nie są ujmowane w ewidencji środków trwałych oraz wartości niematerialnych i prawnych podatnika. Z tego względu do samochodów osobowych używanych w prowadzonej działalności na podstawie takich umów, od 1 stycznia 2026 r., będą miały zastosowanie nowe limity, w tym niższy limit w wysokości 100 000 zł, nawet jeżeli takie umowy zostały zawarte przed tym dniem – stwierdził wiceminister Jarosław Neneman.
Większość samochodów nie spełni normy
Jak wskazuje Piotr Zaremba, doradca podatkowy z kancelarii Paczuski Taudul, od 1 stycznia 2026 r., powszechnie znany limit amortyzacji samochodów osobowych o wartości przekraczającej 150 tys. zł będzie dotyczyć wyłącznie samochodów osobowych, których emisja CO2 silnika spalinowego wynosi mniej niż 50 g na kilometr.
- Jest to bardzo wyśrubowana norma, której spełnienie będzie w praktyce niemożliwe dla typowych samochodów z silnikiem spalinowym, których w związku z tym od 2026 r. dotyczył będzie nowowprowadzony, obniżony limit 100 tys. zł. Czy da się ograniczyć negatywny wpływ obniżenia limitu amortyzacji? W pewnym stopniu tak. Ustawa przewiduje bowiem regulacje przejściowe, zgodnie z którymi do pojazdów wprowadzonych do ewidencji środków trwałych i wartości niematerialnych i prawnych podatnika przed dniem wejścia w życie nowych przepisów (tj. przed 1 stycznia 2026 r.) stosować się będą dotychczasowe, wyższe limity. W konsekwencji, dla przedsiębiorców nieplanujących nabycia nowych samochodów osobowych nic się więc w zasadzie nie zmieni - mówi Piotr Zaremba.
Dodaje, że przedsiębiorcy planujący w najbliższym czasie nabycie nowych samochodów osobowych mogą rozważyć przyspieszenie procesu zakupowego, tak aby wprowadzić nowe auto do ewidencji środków trwałych jeszcze w 2025 r. Należy pamiętać, że wprowadzenie do ewidencji to czynność księgowa, związana z „przyjęciem do używania”, która nie jest równoznaczna np. z zawarciem umowy. Ustawodawca przewidział tu zatem inne rozwiązanie przejściowe, niż to, które być może zostało zapamiętane z przełomu 2018/2019 r., gdy ograniczono możliwość zaliczania do kosztów rat leasingowych.
Co warto zrobić do końca 2025 r.
Jak wyjaśnia Grzegorz Grochowina, szef zespołu zarządzania wiedzą w departamencie podatkowym w KPMG w Polsce, oznacza to, że w przypadku samochodów, które nie spełnią norm emisji spalin, leasing stanie się mniej atrakcyjny, ponieważ od 2026 r. przedsiębiorca odliczy niższe koszty uzyskania przychodu. Nie ma tu znaczenia data zawarcia umowy leasingu. Nawet gdy umowa zostanie zawarta do końca 2025 r., w 2026 r. obowiązywać będzie niższy limit.
- Warto natomiast pośpieszyć się, jeśli przedsiębiorca chce kupić auto niespełniające norm emisyjnych i wprowadzić je do ewidencji środków trwałych. W tym przypadku, jeśli zdąży do końca 2025 r., po 2026 r. będzie nadal stosować obecne zasady. Co istotne - jak wyjaśnia Ministerstwo Finansów - nie wystarczy sama rejestracja samochodu przed 1 stycznia 2026 r., bez wprowadzenia do ewidencji środków trwałych oraz wartości niematerialnych i prawnych - mówi Grzegorz Grochowina.
Resort zajął takie stanowisko w odpowiedzi na pytanie prasowe.
- W praktyce zmiana ta oznacza, że wielu przedsiębiorców ponoszących wysokie raty leasingowe będzie mogło zaliczyć do kosztów uzyskania przychodu mniejszą część wydatków niż dotychczas. Ustawodawca tłumaczy te regulacje względami ekologicznymi – celem jest promowanie samochodów niskoemisyjnych i ograniczanie przywilejów podatkowych dla pojazdów spalinowych. Jednak dla wielu firm może to oznaczać realny wzrost obciążeń podatkowych związanych z użytkowaniem aut w działalności gospodarczej - wyjaśnia Rafał Styczyński, doradca podatkowy.
Przypomnijmy, że minimalny okres trwania umowy leasingu wynosi dwa lata. W leasingu operacyjnym (który jest częściej stosowany) samochód nie stanowi środka trwałego leasingobiorcy, a więc nie podlega amortyzacji w jego ewidencji. Przedsiębiorca zalicza do kosztów uzyskania przychodów czynsz początkowy oraz raty leasingowe (część kapitałowa i odsetkowa) i koszty użytkowania (np. naprawy). VAT jest doliczany do każdej raty leasingu. W leasingu finansowym przedsiębiorca odlicza odpisy amortyzacyjne, część odsetkową raty leasingowej oraz koszty użytkowania, a VAT płaci jednorazowo.
Co ważne, limit (obecnie 150 tys. zł, a od 2026 r. - 100 tys. zł) dotyczy tylko części kapitałowej raty leasingu. To oznacza, że część odsetkową można w całości zaliczyć do kosztów podatkowych.
Co z odliczeniem VAT
W przypadku zakupu samochodu na własność, przedsiębiorca będący czynnym podatnikiem VAT, ma prawo do odliczenia VAT z faktury zakupu. Co do zasady, odliczenie przysługuje w wysokości 50 proc. kwoty VAT, jeśli pojazd wykorzystywany jest zarówno do celów firmowych, jak i prywatnych.
- Analogiczne zasady obowiązują w przypadku leasingu operacyjnego. Każda rata leasingowa stanowi w świetle przepisów odrębną usługę, od której leasingobiorca ma prawo odliczyć podatek naliczony. Jeśli samochód wykorzystywany jest w sposób mieszany, przysługuje prawo do odliczenia 50 proc. VAT z faktury leasingowej. Jeżeli natomiast pojazd jest wykorzystywany wyłącznie do działalności gospodarczej i spełnione są wszystkie wymogi formalne – wówczas podatnik ma prawo odliczyć 100 proc. VAT. W praktyce przedsiębiorcy najczęściej korzystają z wariantu częściowego odliczenia, ponieważ nie wymaga on prowadzenia dodatkowej ewidencji ani składania oświadczenia VAT-26 - wyjaśnia Rafał Styczyński.
Dodaje, że w przypadku leasingu operacyjnego, 50 proc. nieodliczonego VAT zwiększa koszt uzyskania przychodu. Oznacza to, że część podatku, której przedsiębiorca nie może odliczyć, może jednocześnie stanowić koszt podatkowy, obniżając podstawę opodatkowania podatkiem dochodowym. Z kolei w przypadku zakupu samochodu na własność, nieodliczony VAT powiększa jego wartość początkową i jest rozliczany pośrednio – poprzez odpisy amortyzacyjne.
Czytaj też w LEX: Rozliczanie samochodów elektrycznych na gruncie podatków dochodowych i VAT >
Czytaj również: Czy limity samochodowe będą niższe w 2026 roku
Zakup samochodu osobowego - leasing czy gotówka?








