W trosce o napięte budżety chcą one w ten sposób rozprawić się z przerostem zatrudnienia w szkołach. Z sondy wynika, że w tym roku redukcje są znacznie wyższe niż w poprzednich trzech latach łącznie i sięgają 20-30 proc. Na cięcia etatów decydują się zarówno małe gminy jak i duże miasta, a dotkną one tak młodych nauczycieli jak i tych z długoletnim stażem.

Redukcje będą się nasilać, gdyż jest wyż demograficzny. W 1990 r. do szkół uczęszczało 7,5 mln uczniów, a teraz jest ich o 25 proc. mniej. Oznacza to niższe subwencje oświatowe dla gmin. Poza tym ich finanse obciąża dodatek wyrównujący pensje pedagogów.

Związki zawodowe nie przyjmują tych argumentów do wiadomości.

Więcej w ,,Dzienniku Gazecie Prawnej". (PAP)

sto/