Podczas środowej uroczystości nadania imienia szkołom wielokrotnie przypominano słowa "Inki" z grypsu z więzienia: "Powiedzcie mojej babci, że zachowałam się jak trzeba".
Cieszę się, że te słowa na każdym miejscu podkreślacie, bo bez tych słów historia "Inki" nie ma większego sensu – mówił Piotr Szubarczyk z IPN, zwracając się do nauczycieli i uczniów.
Widać było, że postać młodziutkiej sanitariuszki jest im bardzo bliska – relacjonuje "ND" –, żywo reagowali podczas przestawiania krewnych "Inki" i w trakcie śpiewania piosenek Panien Wyklętych.
Zadowoleni z wybrania Danuty Siedzikówny na patronkę kolejnej szkoły byli jej bliscy. To jest już trzecia szkoła, a szykuje się czwarta; to jest zawsze wielka radość dla rodziny – mówił Maciej Pawełek. (PAP)

Białystok: bohaterowie podziemia w kalendarzu historycznym IPN>>