Szef MSZ podkreślił, że decyzje takie podejmują samorządy. "Wedle mojej wiedzy w Polsce takie decyzje (o zamykaniu szkół - PAP) są podejmowane przez władze lokalne" - powiedział w Brukseli pytany o sprawę szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski.
Zaznaczył przy tym, że w regionie, w którym mają być zamykane szkoły z litewskim językiem nauczania, duży wpływ na władzę lokalną ma mniejszość litewska.
"Gdyby to było tak samo uregulowane po stronie litewskiej, myślę, że mielibyśmy jeden problem z głowy" - ocenił. Grybauskaite była pytana, czy Litwa powinna odpowiedzieć na apel społeczności litewskiej w Polsce o mediację w dialogu z Warszawą, by uniknąć zamknięcia tych trzech litewskich szkół.
O taką mediację zwróciła się do Wilna litewska społeczność w Polsce.
"Rozmawiałam już z premierem Algirdasem Butkevicziusem o sytuacji tych trzech szkół. Otrzymaliśmy od wójta gminy Puńsk informacje o liczbie uczniów w tych szkołach i o tym, jakich funduszy potrzeba tym placówkom. Chciałabym przypomnieć, że Litwa utrzymuje nawet bardzo małe szkoły dla mniejszości etnicznych, z sześcioma, ośmioma, czy dziewięcioma uczniami w Wilnie i w rejonie solecznickim. Mam na myśli szkoły naszych mniejszości etnicznych, tzn. polskie szkoły" - powiedziała Grybauskaite dziennikarzom.
"Myślę, że obowiązkiem Litwy jest negocjowanie z rządem polskim" - dodała prezydent.
"Nie tylko negocjowanie, lecz także znajdowanie środków na pomoc w utrzymaniu kluczowych szkół poza naszymi granicami. Litwa to robi i mam nadzieję, że Polska też weźmie to pod uwagę na zasadzie równowagi" - podkreśliła.
Agencja BNS odnotowuje, że pod koniec 2011 roku rząd Litwy przeznaczył 350 tys. litów (ok. 100 tys. euro) z Funduszu Prywatyzacji na litewskie szkoły w Puńsku i że była to pierwsza bezpośrednia pomoc finansowa władz Litwy dla szkół litewskich w Polsce. Prezydent Grybauskaite powiedziała, że "polska polityka oświatowa nie jest korzystna dla litewskich szkół".
Władze Gminy Puńsk chcą w tym roku zlikwidować trzy wiejskie szkoły z litewskim językiem nauczania, do których chodzi łącznie 46 uczniów. Wójt gminy Puńsk Witold Liszkowski powiedział PAP, że brakuje pieniędzy na utrzymanie tych placówek. Gmina Puńsk w 2013 roku musi dopłacić na oświatę z własnego budżetu 2,2 mln zł, a likwidacja szkół ma dać oszczędności 1,2 mln zł. „Robimy to z bólem, ale gminy nie stać na utrzymanie tych szkół i musimy dokonać ich likwidacji” – dodał Liszkowski.
W ciągu najbliższych dni planowane jest spotkania władz gminy z rodzicami uczniów oraz zbierze się gminna komisja oświaty. 27 lutego na sesji rady gminy Puńsk zostanie przedstawiona uchwała o zamiarze likwidacji szkół. Chodzi o szkoły w Widugierach (11 uczniów), Przystawańcach (dziewięciu uczniów) oraz Nowinnikach (26 uczniów). W gminie Puńsk jest siedem placówek, w których dzieci uczą się po litewsku. (PAP) 

Polecamy: Brak skutecznego zawiadomienia o likwidacji szkoły pozwala na podważenie uchwały

Zachęcamy do zapoznania się z naszą ofertą produktów poświęconych likwidacji placówek oświatowych: ABC likwidacji szkółABC zatrudniania i zwalniania nauczycielioraz ABC zmian w kształceniu zawodowym. Temat przekształcania przedszkoli zostanie poruszony również podczas VII Europejskiej Konferencji Dyrektorów Przedszkoli>>