Projekt przygotował SLD, który chce, by prawo do świadczeń kompensacyjnych, umożliwiających nauczycielom z dużym stażem pracy przechodzenie na wcześniejsze emerytury, mieli także wychowawcy i nauczyciele z Ochotniczych Hufców Pracy oraz nauczyciele z poradni psychologiczno-pedagogicznych, ośrodków opiekuńczo-wychowawczych i ośrodków adopcyjno-opiekuńczych. Obecnie nie mają oni prawa do korzystania z tych świadczeń.
Za odrzuceniem projektu w pierwszym czytaniu opowiedziały się we wrześniu sejmowe Komisje: Edukacji, Nauki i Młodzieży oraz Polityki Społecznej i Rodziny. Negatywnie ocenia go także rząd.
"Projekt nowelizacji ustawy to wynik próśb środowiska nauczycielskiego" - przypomniał podczas środowej debaty Artur Ostrowski (SLD). Jak mówił, chodzi o dopisanie do katalogu uprawnionych do świadczeń kompensacyjnych tych grup nauczycieli, które w nim się nie znalazły choć powinny tam być gdyż także pracują w szczególnych warunkach.
Również Marzena Wróbel (Solidarna Polska) mówiła, że proponowane rozwiązania są bardzo oczekiwane przez środowiska nauczycielskie. Zwróciła uwagę, że świadczenia kompensacyjne przyznano "bardzo ograniczonej grupie nauczycieli". Według niej, uchwalenie nowelizacji ustawy o nauczycielskich świadczeniach kompensacyjnych będzie aktem "elementarnej uczciwości politycznej wobec wszystkich nauczycieli".
Artur Bramora (Ruch Palikota) powiedział, że proponowane rozszerzenie to jest w pełni uzasadnione. Marek Łatas (PiS) zaznaczył, że "bijemy się o świadczenia kompensacyjne dla kilkuset osób".
Izabela Leszczyna (PO) podkreśliła, że przy tworzeniu prawa nie można kierować się oczekiwaniami poszczególnych grup zawodowych i społecznych, iż zostaną one szczególnie potraktowane, "a tym bardziej tym, że jest to grupa nieliczna".
Piotr Walkowski (PSL) przypomniał, że zmieniając w 2008 r. zasady przechodzenia na wcześniejsze emerytury wprowadzono pewne ograniczenia: jednym z nich są możliwości budżetu państwa, a drugim czas. Jak zaznaczył, choć obecnie mówi się o rozszerzeniu uprawionych do świadczeń kompensacyjnych o nieliczną grupę osób, to nie ma pełnej diagnozy czy tylko na takim rozszerzeniu się skończy.

Wiceminister pracy i polityki społecznej Marek Bucior przypomniał zaś, że świadczenia kompensacyjne są świadczeniem wygasającym. Dlatego - jak zaznaczył - zgodnie z polityką rządu grupa osób uprawniona do nich nie powinna być rozszerzana.
Zgodnie z obowiązującą od 2009 r. ustawą, świadczenie kompensacyjne może być przyznawane nauczycielom, którzy osiągnęli 30-letni staż pracy, w tym 20 lat pracy nauczycielskiej. Wiek uprawniający do świadczenia ma wzrastać w latach 2014-2032 począwszy od 55. roku życia, aż do osiągnięcia powszechnego wieku emerytalnego. Wysokość nauczycielskiego świadczenia kompensacyjnego jest taka sama jak emerytury pomostowej.
Świadczenia kompensacyjne przysługują nauczycielom pracującym w szkołach, przedszkolach, placówkach kształcenia ustawicznego, młodzieżowych ośrodkach wychowawczych, młodzieżowych ośrodkach socjoterapii i specjalnych ośrodkach wychowawczych.
Nauczyciele pobierający świadczenia nie mogą dalej pracować w szkole, przedszkolu lub ośrodku (np. w niepełnym wymiarze godzin). W ustawie zapisano bowiem, że jeśli taki nauczyciel wróci do pracy w dotychczasowym zawodzie, to jego świadczenie zostanie zawieszone, jeśli zaś podejmie inną pracę niż w zawodzie, będzie nadal mógł pobierać pieniądze z tytułu świadczenia.
Głosowanie nad odrzuceniem projektu SLD odbędzie się w piątek. (PAP)

dsr/ abe/