"Czyste środowisko, czyste lasy, czyste rowy przydrożne" - to, jak powiedziała w czwartek na konferencji prasowej w Sejmie Ewa Wolak (PO), ma nam zagwarantować przygotowany przez rząd projekt nowelizacji.

Jeszcze w czwartek przedłożenie kolejny raz trafi pod obrady komisji sejmowych (Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa oraz Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej). Niebawem - według PO - ma być poddane pod głosowanie na posiedzeniu plenarnym.

Wolak podkreśliła, że ideą noweli jest budowa "szczelnego systemu" zarządzania odpadami, na co - jak oceniła - do tej pory nie zdobył się żaden poprzedni parlament.

Posłanka PO wyjaśniła, że nowela zakłada przejęcie przez gminy obowiązków zarządzania odpadami komunalnymi, organizowania przetargów na odbiór i przetwarzanie odpadów. Daje również możliwość budowy instalacji wytwarzających energię z odpadów komunalnych. "Mamy świadomość, że dzisiaj śmieci to bogactwo" - podkreśliła Wolak.

"Czas skończyć z dopalaczami śmieciowymi" - powiedział z kolei Tadeusz Arkit (PO). Nawiązał w ten sposób do akcji zamykania, z inicjatywy rządu, sklepów z dopalaczami. Według niego, dzięki noweli, śmieci znikną nie tylko z lasów i rowów, ale też z pieców - daje ona bowiem możliwość skutecznej kontroli popiołów w paleniskach, jeśli zajdzie podejrzenie, że ktoś odpady pali.

"W Pszczynie ten system wprowadziliśmy parę lat temu w drodze referendum (...) ten system się sprawdza, Pszczyna jest o wiele czystsza. Chcemy, aby cała Polska wszystkie nasze miasta i miasteczka były czyste, ta ustawa z pewnością do tego doprowadzi" - zaznaczył z kolei szef klubu PO Tomasz Tomczykiewicz, niegdyś burmistrz Pszczyny.(PAP)


ann/ son/ jbr/