Jak poinformowała rzeczniczka Urzędu Miasta w Piekarach Śląskich Katarzyna Nylec, wstępnie 16 proc. rodziców zadeklarowało, że pośle swoje 6-letnie dziecko do pierwszej, reszta dzieci pozostanie w przedszkolach. To, jak dodała, może wpłynąć na sytuację w szkołach, które od września mogą uruchomić 34 oddziały klas pierwszych.
"Jeśli rodzice wybiorą przedszkola, to liczba oddziałów spadnie do kilku, co będzie wiązać się z koniecznością zwalniania nauczycieli uczących w najmłodszych klasach. W przedszkolach natomiast zabraknie miejsca dla trzylatków, które będą zmuszone pozostać jeszcze rok w żłobku (...). W efekcie matki trzylatków planujące powrót do pracy, będą zmuszone zmienić swoje zawodowe plany" - powiedziała.
Samorząd zapewnia, że klasy są dobrze wyposażone, a każda szkoła podstawowa ma miejsca do nauki i do zabawy (tzw. kąciki), przed budynkami są place zabaw. Nauka w klasach pierwszych, jak zapewnia samorząd, jest dostosowana także do możliwości sześciolatków, a w programie zajęć z wychowania fizycznego są też zabawy i gry ruchowe.
Obawiając się, że liczba uczniów w klasach pierwszych będzie za mała, ta licząca ok. 50 tys. mieszkańców śląska gmina, podobnie jak inne miasta w regionie postanowiła przygotować ofertę, z którą chce w szczególności trafić do rodziców dzieci sześcioletnich.
Każdemu pierwszoklasiście - w wieku 6 i 7 lat - samorząd proponuje "na start" tablet do nauki oraz darmowy plecak. Dzieci będą mogły również zjeść bezpłatne śniadania. "Koszty z tym związane pokryje miasto, które zapłaci również za prelekcje i seanse w piekarskim kinie Zacisze oraz za wyjazdy na basen. Dzięki temu w rodzinnym budżecie pozostanie od 900 zł do nawet 1300 zł rocznie" - podał samorząd.
Kolejnym udogodnieniem będą - jak poinformowano - zmienione godziny pracy świetlic szkolnych.
"Każda będzie czynna już od godz. 7 i zamknięta nie wcześniej niż o godz. 16" - zapewnił Urząd Miasta.

MEN: gminy nie mogą wymuszać, by rodzice posłali sześciolatka do szkoły>>

W województwie śląskim niektóre gminy w różnorodny sposób usiłują nakłonić rodziców, by posłali swoje sześcioletnie dziecko do szkoły. Rybnik zaoferował m.in. wyprawkę o wartości ok. 200 zł, na którą składać się będą przybory szkolne przydatne pierwszoklasiście, a także bezpłatne ubezpieczenie od następstw nieszczęśliwych wypadków dla ucznia, stały dostęp do logopedy. Wyprawkę w wys. 500 zł zaoferował rodzicom sześciolatków i siedmiolatków także Sosnowiec. Do tego zaproponował pakiet badań prozdrowotnych m.in. związanych z leczeniem otyłości.
Kampanie informacyjne zaplanowały np. Świętochłowice, a także Tychy, gdzie realizowana jest ona pod hasłem: "Jestem za mądry już na przedszkole! Świetnie odnajdę się w tyskiej szkole".
23 stycznia weszła w życie nowelizacja ustawy o systemie oświaty, która wprowadza obowiązek szkolny od 7. roku życia oraz obowiązek odbycia rocznego przygotowania przedszkolnego dla dzieci w wieku 6 lat. Likwiduje w ten sposób dotychczasowy obowiązek szkolny dla dzieci od 6. roku życia.
W miejsce obowiązku przedszkolnego dla pięciolatków wprowadzono prawo dzieci w tym wieku do wychowania przedszkolnego. Utrzymano prawo do wychowania przedszkolnego dla czterolatków. Prawo do wychowania przedszkolnego oznacza, że samorząd musi je zapewnić dziecku, jeśli o to wystąpią rodzice. W ustawie pozostawiony został zapis, zgodnie z którym trzylatki prawo do wychowania przedszkolnego otrzymają od 1 września 2017 r. (PAP)

Opole dopłaci rodzicom, którzy poślą sześciolatka do szkoły>>