Jak poinformował w środę PAP rzecznik Prokuratury Okręgowej w Zielonej Górze Grzegorz Szklarz, akt oskarżenia przeciwko 37-letniemu mężczyźnie (obejmujący 36 zarzutów) skierowała do Sądu Rejonowego w Zielonej Górze tamtejsza prokuratura okręgowa.

Zdaniem prokuratury od września 2000 r. do stycznia 2012 roku miał on wielokrotnie doprowadzić do poddania się innym czynnościom seksualnym i do wykonywania takich czynności 33 podopiecznych ośrodka, w którym pracował jako wychowawca w internacie.
Przed rokiem mężczyzna został zatrzymany przez policję w jednym z zielonogórskich hoteli, gdzie przebywał z 12-letnimi chłopcem. Sygnał o mężczyźnie, który systematycznie w weekendy wynajmuje na noc pokój w hotelu i przychodzi do niego z dziećmi, przekazali pracownicy hotelu.
 
W śledztwie ustalono, że oskarżony z reguły meldował się w tym hotelu, zawsze w tym samym pokoju, w weekendy, do książki wpisywał się sam, a towarzyszących mu małoletnich chłopców, z którymi przyjeżdżał w godzinach późno wieczornych, przedstawiał jako bratanków.
„Oskarżony mówił rodzicom, że zabiera ich dzieci do Poznania w celu zakupu dla nich telefonu z pieniędzy stanowiących nagrodę dla ośrodka. Sprawca jednak do tego miasta nie jechał, tylko udawał się z danym chłopcem do hotelu w Zielonej Górze, gdzie rzekomo miał przyjechać jakiś pan z telefonem, który on ma odebrać” - wyjaśnił Szklarz.
Śledczy ustalili również, że mężczyzna kilkukrotnie zabierał niektórych chłopców nad morze, do parku rozrywki lub na kolonie.
Podczas takich wyjazdów oskarżony miał spać z dziećmi w jednym pokoju, również w jednym łóżku, doprowadzając dzieci podczas rzekomych ćwiczeń do poddania się innym czynnościom seksualnym lub do wykonania takich czynności, a wieczorami - pod pozorem sprawdzania ich higieny - dotykać w intymne miejsca.
W mieszkaniu oskarżonego policja znalazła także wiele treści pornograficzne z udziałem dzieci.
Mężczyzna nie przyznał się w prokuraturze do stosowania przemocy seksualnej wobec dzieci i odmówił składania wyjaśnień. Przyznał się jedynie do posiadania, przechowywania i wykonania zdjęć o treści pornograficznej z udziałem małoletnich. Mężczyzna przebywa w areszcie. Grozi mu od dwóch do 12 lat wiezienia.
37-latek był wieloletnim wychowawcą w ośrodku w Żarach, pracownikiem poradni psychologicznej i pedagogiem terapeutą. Ponadto jest biegłym języka migowego. Dyrekcja placówki w Żarach, w której pracował, była zaskoczona jego zatrzymaniem. (PAP)