Wniosek został zgłoszony do premiera Sauliusa Skvernelisa, minister oświaty i nauki Jurgity Petrauskiene, prezesa Konferencji Rektorów Litwy Juozasa Augutisa, a także do rektorów litewskich uczelni wyższych.
"Oczekuję pozytywnej decyzji" - powiedział poseł Kubilius, zaznaczając, że premier już wystosował zapytania w tej kwestii do odpowiednich urzędów i instytucji.
Obecnie na Litwie w procesie rekrutacji na studia dodatkowe punkty uzyskują laureaci międzynarodowych i krajowych olimpiad z poszczególnych przedmiotów, potomkowie litewskich emigrantów oraz absolwenci działających poza granicami Litwy szkół litewskich, m.in. w Polsce, na Suwalszczyźnie.
Kubilius wskazuje, że "znajomość dodatkowego języka jest wartością dodaną i powinno to być uwzględniane". Poseł liczy też na to, że przyznanie dodatkowych punktów za znajomość na przykład języka polskiego spowoduje, że maturzyści szkół polskich chętniej będą wybierali uczelnie na Litwie niż w Polsce.

MEN chce rozmów z Litwą o oświacie, ale przy udziale OBWE>>

"Wielu młodych litewskich Polaków wybiera studia w Polsce, po których już nie wraca do kraju" - mówi Kubilius. Zaznacza, że taka tendencja "nie sprzyja umacnianiu się inteligencji litewskich Polaków, na czym cierpi sama społeczność polska, gdyż nie jest odpowiednio reprezentowana w instytucjach państwowych i życiu społecznym państwa".
Propozycję posłów 3 maja pozytywnie ocenia prezes Stowarzyszenia Nauczycieli Szkół Polskich na Litwie Macierz Szkolna Józef Kwiatkowski. Przypomina, że Polacy na Litwie ubiegają się o to od ponad 15 lat.
Również dyrektor Departamentu Mniejszości Narodowych przy litewskim rządzie Vida Montvydaite uważa, że uczniowie szkół, w których językiem wykładowym jest polski, rosyjski, białoruski czy żydowski, powinni mieć dodatkowe punkty przy ubieganiu się na studia.
Na Litwie działa około 80 szkół z polskim językiem nauczania, do których uczęszcza ponad 11 tys. uczniów.
Z Wilna Aleksandra Akińczo (PAP)

Apel do władz Polski ws. oświaty polskiej na Litwie>>