W 46. edycji Międzynarodowej Olimpiady Chemicznej(IChO), która odbyła się w Hanoi, uczestniczyli młodzi zawodnicy, przede wszystkim licealiści, z 75 państw z całego świata. Polskę reprezentowali uczniowie z Warszawy, Zamościa i Szczecina.
"To niesamowite doświadczenie. Nauka dała mi możliwość odwiedzenia miejsca, którego sama nie miałabym szansy zobaczyć. Wietnam jest piękny, chociaż tak kulturowo inny" - powiedziała brązowa medalistka Anna Fabich, która, tak jak inni laureaci pojawiła się we wtorek na warszawskim lotnisku Okęciu w stożkowym wietnamskim kapeluszu i medalem na szyi.
Razem z kolegami Karolem Rządem, Mateuszem Szczygłem i Wojciechem Łyczkiem, czyli zdobywcami srebrnego i dwóch złotych medali, brali udział w zawodach składających się z dwóch etapów. Pierwszy obejmował pracę w laboratoriach Narodowego Instytutu Wychowania. Drugi, pisemny, odbył się w Narodowym Centrum Kongresowym.
"Różnica pomiędzy polską a międzynarodową edycją Olimpiady nie jest duża. Największym problemem jest czas. W Polsce praktyka obejmuje dwa zadania, teoria pięć. Tam, w Hanoi zadań było prawie dwa razy więcej. Wszyscy potrafią rozwiązać te zadania, ale to czas decyduje o tym, kto jest najlepszy" - mówi Wojciech.
Młodzieży towarzyszyli prof. dr hab. Aleksandra Misicka-Kęsik i prof. dr hab. Marek Orlik, pracownicy Uniwersytetu Warszawskiego, którzy byli w gronie międzynarodowego jury zawodów.
46. Międzynarodowa Olimpiada Chemiczna odbywała się od 20 do 29 lipca w Hanoi.
W ciągu ostatniej dekady, żaden polski zawodnik nie wrócił bez medalu. Jesteśmy jednym z trzech krajów, obok Czechosłowacji i Węgier, który startował we wszystkich olimpiadach na przestrzeni prawie pięćdziesięciu lat - napisano na polskiej stronie internetowej Olimpiady Chemicznej. (PAP)

Polecamy: Polak zwycięzcą Międzynarodowej Olimpiady Chemicznej