"Z niepokojem odbieramy pojawiające się w ostatnim czasie ze strony przedstawicieli Rady Ministrów komunikaty dotyczące trybu prac nad projektami legislacyjnymi. Nasze obawy budzi zarówno wykorzystywanie poselskiej ścieżki legislacyjnej do wnoszenia projektów ustaw rządowych i unikanie tym samym obowiązku konsultacji międzyresortowych i konsultacji społecznych, jak również określanie mianem +konsultacji społecznych+ działań, które nie spełniają określonych tym terminem kryteriów" - czytamy w piątkowym stanowisku Koalicji.

Jak zaznaczono, w tym kontekście szczególny niepokój zwróciło zaprezentowanie przez minister edukacji Annę Zalewska projektu nowelizacji ustawy o systemie oświaty dotyczącego zniesienia obowiązku szkolnego dla sześciolatków, jako "projektu powstałego w wyniku konsultacji społecznych".

Projekt ten został złożony w ubiegłym tygodniu w Sejmie jako projekt poselski autorstwa PiS. Wcześniej - pod koniec listopada - zapowiadając ten projekt Zalewska powiedziała, że będzie to projekt poselski, "ponieważ zależy nam, żeby te zmiany weszły w grudniu".

W komunikacie Koalicji zaznaczono, że podczas konferencji prasowej, w trakcie której ogłoszono złożenie projektu do laski marszałkowskiej, Anna Zalewska "nazwała konsultacjami społecznymi zebranie podpisów pod propozycjami zmian w systemie edukacji przez jedną z organizacji uczestniczących w dyskusji i przedstawienie projektu ustawy reprezentatywnym związkom zawodowym".

"W naszej opinii nazywanie tych działań konsultacjami społecznymi projektu jest rażącym nadużyciem tego pojęcia" - podkreślono.

Według organizacji pozarządowych, używanie pojęcia „konsultacje” w sytuacji, gdy brak jest przestrzeni do dyskusji, a konkretna decyzja została już podjęta, wprowadza wśród obywateli fałszywe wyobrażenie co do charakteru i znaczenia tego mechanizmu, podważając ich zaufanie do otwartości procesów legislacyjnych prowadzonych przez władze państwowe.

"Stoimy na stanowisku, że prace nad projektami o szerokim oddziaływaniu, a także projektami budzącymi silne emocje w społeczeństwie (takie jak ww. projekt ustawy), powinny być poddawane rzetelnym i powszechnym konsultacjom publicznym. Odpowiedzialność związana z inicjowaniem i prawidłowym prowadzeniem takich procesów spoczywa na Radzie Ministrów" - napisali.

"Procedowanie kluczowych projektów ustaw w trybie poselskim, z pominięciem procedury konsultacji oraz obowiązku przygotowania oceny skutków regulacji, jest niestety od lat złą praktyką kolejnych rządów" - zaznaczyli członkowie Koalicji.

"Z tym większym rozczarowaniem przyjmujemy obecne działania Rady Ministrów, która – wbrew zapowiedziom wyborczym - kontynuuje te niechlubne działania, uniemożliwiając autentyczną dyskusję wokół kluczowych decyzji w zakresie polityk publicznych - ze szkodą dla transparentności procesów legislacyjnych" - oceniła Koalicja.

Koalicja na Rzecz Otwartego Rządu została powołana w 2012 r. Jej celem jest działanie na rzecz otwartego rządzenia, które przejawia się realizowaniu przez władze zasady przejrzystości, partycypacji i rozliczalności.

W jej skład wchodzą: Centrum Cyfrowe Projekt: Polska, Forum Obywatelskiego Rozwoju, Fundacja Frank Bold, Fundacja im. Stefana Batorego, Fundacja Pracownia Badań i Innowacji Społecznych "Stocznia", Fundacja Panoptykon, Helsińska Fundacja Praw Człowieka i Stowarzyszenie Klon/Jawor.

Projekt nowelizacji ustawy o systemie oświaty zakłada zniesienie obowiązku szkolnego dla sześciolatków i wprowadzenie takiego obowiązku dla siedmiolatków.

Jednocześnie dotychczasowy obowiązek przedszkolny dla pięciolatków zostanie zniesiony, a w jego miejsce wprowadzone zostanie prawo dzieci pięcioletnich do wychowania przedszkolnego. Dzieci sześcioletnie urodzone do końca sierpnia będą mogły pójść do pierwszej klasy pod warunkiem odbycia rocznego przygotowania przedszkolnego.

Jeśli nie będą go miały konieczna będzie pozytywna opinia poradni psychologiczno-pedagogicznej. W przypadku dzieci sześcioletnich urodzonych od września do grudnia - oprócz rocznego przygotowania przedszkolnego - opinia poradni będzie obowiązkowa. Nowelizacja ma też umożliwić rodzicom dzieci sześcioletnich, którzy w tym roku posłali je do pierwszej klasy, ponowne zapisanie ich do pierwszej klasy w przyszłym roku.

Stopniowe obniżanie wieku obowiązku szkolnego z siedmiu do sześciu lat trwa w Polsce od 2009 r. Przez pierwszych pięć lat decyzję o tym, czy dziecko rozpocznie naukę w wieku sześciu czy siedmiu lat, podejmowali rodzice. 1 września tego roku po raz pierwszy do I klasy szkoły podstawowej poszedł obowiązkowo cały rocznik dzieci sześcioletnich, czyli urodzonych w 2009 r. Rok wcześniej - we wrześniu zeszłego roku - obok siedmiolatków do pierwszych klas obowiązkowo poszła połowa rocznika sześciolatków.

Od samego początku wprowadzeniu obowiązku szkolnego dla sześciolatków towarzyszyły protesty części rodziców niegodzących się na tę zmianę, skupionych m.in. w ruchu "Ratuj Maluchy!" i wokół Stowarzyszenia Rzecznik Praw Rodziców.

Stowarzyszenie przygotowało dwa obywatelskie projekty nowelizacji ustawy o systemie oświaty znoszące obowiązek szkolny dla sześciolatków; oba zostały odrzucone przez Sejm. Złożyło też obywatelski wniosek o przeprowadzenie ogólnopolskiego referendum edukacyjnego, dotyczącego również m.in. obowiązku szkolnego dla sześciolatków, który także został odrzucony. (PAP)

(Planujemy kontynuację tematu)

dsr/ par/