Jednocześnie skrytykował "nowy światowy kolonializm", który nazwał "sojusznikiem syjonizmu". Według niego autorzy tego "spisku" wykorzystują "napięcia wyznaniowe" w świecie muzułmańskim.

Ekstremizm religijny jest rezultatem "historycznego skumulowania się tendencji nadmiernych, właściwych dla naszego dziedzictwa, zrodzonych z błędnej interpretacji Koranu i sunny (zbioru opowieści o czynach i wypowiedziach Mahometa)" - powiedział imam.
"Tak długo, jak nie poskromimy, w naszych szkołach i na uniwersytetach, tej tendencji oskarżania muzułmanów o niedowiarstwo, nie będzie nadziei, by naród muzułmański zapanował nad sobą i odnalazł jedność" - dodał.

Superbohaterka w burce walczy o prawo do edukacji dla dziewcząt>>

Skrytykował "grupy terrorystyczne", które obrały "dzikie i barbarzyńskie praktyki", co według agencji AFP jest aluzją do ekstremistów z Państwa Islamskiego.
Imam wypowiadał się na otwarciu seminarium "Islam i walka przeciw terroryzmowi". W wystąpieniu, wygłoszonym m.in. przed królem Arabii Saudyjskiej, opowiedział się za obraniem "efektywnej strategii, która włączy nas w walkę z terroryzmem". Nazwał terroryzm "plagą, która jest produktem ekstremistycznej ideologii" radykalnych grup islamskich. Ideologia ta - kontynuował - "stanowi zagrożenie dla narodu islamskiego i dla całego świata".
W seminarium w Mekce, które będzie trwać trzy dni, uczeni muzułmańscy (alim) i dostojnicy religijni będą debatować o sposobach walki z ideologią głoszoną przez radykalne grupy islamistyczne.(PAP)

Deklaracja wiary w praktyce? Chemia i filozofia niezgodne z boskim prawem>>