Prace nad nowymi unijnymi przepisami dotyczącymi upraw GMO trwają od 2010 roku, ale dopiero w czerwcu tego roku ministrowie środowiska państw UE zdołali wypracować porozumienie w tej sprawie, otwierające drogę do przyjęcia nowego prawa.

W UE są dopuszczane tylko te uprawy GMO, które według Europejskiego Urzędu ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA) nie stanowią zagrożenia dla ludzi, zwierząt i środowiska.

Kraje unijne mają wprawdzie możliwość wprowadzenia na swoim terytorium czasowych ograniczeń lub zakazu autoryzowanych na szczeblu Unii upraw GMO, ale muszą to uzasadnić względami bezpieczeństwa zdrowia ludzi i środowiska. W praktyce jest to dość trudne.

Projekt nowych przepisów przewiduje, że państwa UE będą mogły zakazać upraw GMO także m.in. ze względów społeczno-ekonomicznych, urbanistycznych, wykorzystania gleby, a także ze względu na cele polityki rolnej czy publicznej.

Eurodeputowani z komisji PE chcą umożliwienia zakazu uprawy GMO również ze względu na ochronę środowiska, w celu zapobieżenia odporności chwastów i szkodników na pestycydy czy też w przypadku braku wystarczających danych o możliwym negatywnym wpływie danej odmiany.

Zdaniem europosłów kraje unijne powinny też zapewnić, by uprawiane rośliny genetycznie modyfikowane nie krzyżowały się z innymi uprawami. Należy też tworzyć "strefy buforowe" pomiędzy krajami, gdzie uprawia się GMO a sąsiednimi państwami, w których uprawa taka jest zakazana.

Wtorkowa decyzja komisji europarlamentu otworzyła drogę do rozpoczęcia negocjacji z rządami państw UE nad ostateczną wersją nowych przepisów. Negocjacje rozpoczęły się już we wtorek.
Komisja Europejska już w połowie 2010 r. zaproponowała zmianę dyrektywy dotyczącej GMO, która ułatwiłaby krajom zakazywanie lub ograniczenie uprawy GMO na swoim terytorium. Jednak propozycja ta utknęła w Radzie UE (rządy), ponieważ utworzyła się wówczas mniejszość blokująca tę propozycję.

Prace nad zmianą unijnych przepisów ruszyły z miejsca po kontrowersjach, jakie wywołał wniosek KE do państw UE o zezwolenie na uprawę genetycznie modyfikowanej kukurydzy 1507. Dwanaście krajów, w tym Polska, oraz Parlament Europejski apelowało, by nie autoryzować tej uprawy. Jednak w Radzie UE nie było wystarczającej większości, aby zablokować autoryzację.

Obecnie na skalę komercyjną w Unii można uprawiać tylko modyfikowaną kukurydzę MON 810. Dopuszczony był też ziemniak Amflora, ale jego producent - niemiecka grupa chemiczna BASF - wycofała Amflorę z unijnego rynku w styczniu 2012 r. W grudniu 2013 r. sąd UE uchylił decyzję KE z 2010 r., zezwalającą na wprowadzenie go do uprawy ze względu na ominięcie procedury.

Zatwierdzona w UE zmodyfikowana kukurydza MON 810 jest uprawiana głównie w Hiszpanii, a na znacznie mniejszą skalę także w Portugalii, Czechach, Słowacji i Rumunii. Ziemniak Amflora był na niewielką skalę, w ramach testów, uprawiany w kilku krajach UE, ale w styczniu jego producent BASF poinformował o zakończeniu upraw. Planuje za to wprowadzić na europejski rynek inne odmiany ziemniaka GMO: Amadea, Modena i Fortuna, po uzyskaniu unijnych zgód.

(PAP)