Jak poinformował w czwartek PAP dyrektor płockiego zoo Aleksander Niweliński, placówka ta planuje w niedługim czasie wzbogacenie ekspozycji o nowe zwierzęta, w tym tamaryny dwubarwne.

„Tamaryny dwubarwne to niewielkie małpki. Będzie to druga para w Polsce. Żeby otrzymać te rzadkie zwierzęta musieliśmy podpisać wstępną umowę z Ministerstwem Ochrony Przyrody Brazylii, gdzie występują one na wolności” – powiedział PAP Niweliński.

Tamaryny dwubarwne – głowa czarna, szara sierść – żyją w małych grupach w lasach tropikalnych Ameryki Płd. Żywią się owocami, owadami i jajami ptaków. Długość ciała tych małpek to ok. 30 cm, ogona ok. 40 cm, a waga to średnio 400 g. Tamaryny te są zaliczane do gatunków zagrożonych wyginięciem. W 2010 r. dwie samice trafiły do łódzkiego zoo.

„Miniony rok zaowocował w naszym ogrodzie w zupełnie nowymi gatunkami, w tym kilku rzadkimi. Przybyły do nas ary szafirowe, jako pierwsza w Polsce para tych ginących ptaków, których na świecie żyje zaledwie sto kilkadziesiąt sztuk. Trafiło też osiem europejskich żołn. To gatunek prezentowany po raz pierwszy w ogrodach zoologicznych, chyba najbardziej kolorowy ptak, który zamieszkuje w Polsce” – powiedział Niweliński.

Ary szafirowe to ptaki z rodziny papugowatych o upierzeniu niebiesko-żółtym, które na wolności występują jedynie departamencie Beni w północnej Boliwii (Ameryka Płd.). Papugi te należą do grupy ptaków najbardziej zagrożonych wyginięciem. Żołny to z kolei ptaki mieszkające w Europie, zwłaszcza w południowej jej części oraz w Azji. Charakteryzują się niezwykle barwnym upierzeniem: rdzawo-brązowe z czarną pręgą przez oko po żółtawe po złotooliwkowe z błękitno-zielonym na skrzydłach.

Do płockiego ogrodu przybył też młody, 4-letni lew o imieniu Amor, który urodził się w warszawskim zoo. Dołączył do samic Fiony i Lali. Zastąpił tam samca o imieniu Bączek, który przez 17 lat był ulubieńcem publiczności odwiedzającej płocki ogród.

Wśród zwierząt, które przyszły na świat w ubiegłym roku w zoo Niweliński wymienił m.in.: pięć heloderm meksykańskich - zagrożonych wyginięciem jadowitych jaszczurek, żyjących na wolności w Ameryce Środkowej, które płocki ogród hoduje jako jedyny w Polsce oraz trzy tamaryny cesarskie, występujące na wolności w Ameryce Płd., które objęte są Europejskim Programem Hodowli Gatunków Zagrożonych Wyginięciem.

„Dochowaliśmy się też dwóch młodych żurawi mandżurskich. Nasza para tych ptaków to jedyna w polskich ogrodach zoologicznych, która daje regularne przychówki. Młode powędrowały do krakowskiego ogrodu zoologicznego” – dodał Niweliński.

Żuraw mandżurski na wolności żyje na Syberii, w Chinach i Japonii. Należy do gatunków zagrożonych wyginięciem. Szacuje się, że na świecie żyje obecnie do 2 tys. osobników, w tym mniej więcej połowa w ogrodach zoologicznych. Ptak ten uważany jest za symbol odwagi i wierności. Dorosły osobnik potrafi bronić swego gniazda nawet przed drapieżnikiem. Ptaki te łączą się w pary na całe życie.

W płockim zoo urodziła się też w ubiegłym roku foka szara, która w Polsce objęta jest ścisłą ochroną, gdyż uważa się je za gatunek zagrożony wyginięciem. Liczebność foki szarej w Morzu Bałtyckim szacuje się obecnie na około 22,5 tys. osobników, co stanowi blisko 20 proc. naturalnego stanu sprzed 100 lat.

„Rozbudowujemy ekspozycję ptaków, wzbogacaną o rzadkie gatunki, jak nasza krajowa kraska. Dwa te ptaki zamieszkały już w naszym ogrodzie. Zamierzamy również rozszerzyć istniejącą już ekspozycję krajowych kuraków, jak cietrzewie i głuszce. Oba gatunki są ściśle chronione. Pokazanie ich publiczności to pokazanie klejnotów polskiej przyrody na czym nam bardzo zależy” – podkreślił Niweliński.

Miejski Ogród Zoologiczny w Płocku o powierzchni ok. 15 ha, został założony w 1951 r. Placówka posiada Pawilon Dydaktyczno-Naukowy, jeden z największych tego typu obiektów w kraju. Od 2002 r. płockie zoo należy do Światowej Organizacji Ogrodów Zoologicznych. (PAP)