W piątek Przedsiębiorstwo Napraw Infrastruktury (PNI), spółka zależna Budimeksu, złożyła do Sądu Rejonowego dla Warszawy Pragi-Północ w Warszawie wniosek o ogłoszenie upadłości układowej.

W związku z sytuacją w PNI prezes Budimeksu Dariusz Blocher oddał się w piątek do dyspozycji rady nadzorczej. W ocenie przewodniczącego rady Marka Michałowskiego nie widzi podstaw, aby wyciągać personalne konsekwencje w związku z inwestycją w PNI, a sytuacja finansowa budowlanej grupy jest bardzo dobra.

Budimex poinformował, że trudna sytuacja finansowa PNI jest konsekwencją zaangażowania tego przedsiębiorstwa w skrajnie nierentowne kontrakty, zawarte jeszcze przed transakcją prywatyzacyjną, których – mimo wielu prób – nie udało się renegocjować.

Budimex w sierpniu podjął decyzję o zakończeniu dalszego wspierania finansowego PNI.

Za 100 proc. udziałów w PNI Budimex zapłacił 225 mln zł. Od momentu zakupu Budimex, zasilił PNI dodatkowo ponad 100 mln zł m.in. na podniesienie kapitału zakładowego spółki, spłatę części należności i wypłatę odpraw pracowniczych.

Wniosek PNI o ogłoszenie upadłości z możliwością zawarcia układu został złożony do Sądu Rejonowego dla Warszawy Pragi-Północ w Warszawie.

Budimex spodziewa się w ciągu miesiąca decyzji sądu w tej sprawie.

"Propozycje układowe zakładają niewielkie redukcje zobowiązań, ale głównie renegocjacje realizowanych kontraktów. Spółka realizuje sześć dużych kontraktów z tego dwa na dużej stracie. Chcemy, aby PNI kontynuowało realizację czterech kontraktów" - powiedział w piątek na konferencji prasowej prezes Dariusz Blocher.

Dodał, że wśród wierzycieli PNI nie ma banków, zostały one w całości spłacone.

Kurs akcji Budimeksu spadł w piątek ok. godz. 16 o ponad 9 proc.(PAP)

ska/ gsu/ amac/