W ocenie strażników lato jest okresem, w którym ludzie najczęściej porzucają zwierzęta celowo, np. gdy chcą wyjechać na wakacje i nie mogą znaleźć nikogo do opieki. Funkcjonariusze z ekopatrolu odławiają zwierzęta i przekazują je pod opiekę instytucjom, które są w stanie udzielić im pomocy, w tym lecznicom weterynaryjnym i schroniskom dla bezdomnych zwierząt.
W przypadku zagubionych psów i kotów strażnicy za każdym razem sprawdzają, czy zwierzę jest zaczipowane, i jeśli są w stanie odczytać dane właściciela, odwożą je do domu.

Jak poinformował kierownik ekopatrolu Piotr Mostowski, od początku lata interwencji ekopatrolu było aż 1607.

Nie tylko psom i kotom pomagali; w sierpniu funkcjonariusze udzielili też pomocy bobrowi uwięzionemu w studzience kanalizacyjnej, rannej wildze oraz pomogli papudze wrócić do swojej właścicielki.

Ekopatrol wchodzi w skład Straży Miejskiej, ale - jak podkreśla Piotr Mostowski - funkcjonariusze są odpowiednio przeszkoleni i wyposażeni w potrzebny sprzęt. "Mamy 11 oznakowanych radiowozów, w ciągu dnia przynajmniej trzy załogi pełnią służbę. W nocy są to dwa patrole. Dysponujemy klatkami do przewozu zwierząt, sieciami weterynaryjnymi i chwytakami" - wylicza Mostowski.

Przestrzega też przed samodzielnym udzielaniem pomocy porzuconemu czy rannemu zwierzęciu. "Nie należy go podnosić, dotykać ani zabierać do domu. Najlepiej zadzwonić pod numer 986 i podać ulicę lub jakiś punkt charakterystyczny, tak żebyśmy mogli tam trafić i udzielić pomocy" - radzi Mostowski.

Referat ds. Ekologicznych, w ramach którego działa ekopatrol, jest częścią Straży Miejskiej miasta stołecznego Warszawy i pracuje w nim 36 funkcjonariuszy. W I kwartale 2013 roku zrealizował 3004 interwencje. Ze statystyk strażników wynika, że z roku na rok ich liczba rośnie.