"Spotkania mają się odbywać co kwartał, by można było merytorycznie rozmawiać o plusach i zagrożeniach wynikających z wydobycia gazu łupkowego. Zapraszani będą przedstawiciele wszystkich frakcji, organizacji reprezentujących firmy oraz uczelni i instytutów" - powiedział Marcinkiewicz, pomysłodawca grupy roboczej ds. gazu łupkowego w Parlamencie Europejskim.

We wtorek odbyło się pierwsze spotkanie założycielskie tego forum z udziałem przedstawicieli frakcji chadeków, liberałów i socjaldemokratów. Nie był na nie zaproszony przedstawiciel Zielonych, przeciwników gazu łupkowego. Zieloni mają być zapraszani na kolejne spotkania.

"To inicjatywa ludzi przyjaznych gazowi łupkowemu" - powiedział PAP wiceprzewodniczący tej grupy europoseł Konrad Szymański (PiS). Zaznaczył, że w inicjatywie chodzi o wymianę merytorycznych, a nie ideologicznych argumentów.

Tymczasem w Parlamencie Europejskim przygotowywane są dwa raporty o gazie łupkowym: jeden komisji ds. środowiska, a drugi komisji ds. energii. Ten pierwszy może być głosowany przez cały PE we wrześniu.

Zieloni w PE chcą zakazania w całej UE wydobycia gazu łupkowego jedyną dostępną dotąd metodą szczelinowania hydraulicznego; taki zakaz ustanowiła Francja. Przeciwnicy gazu łupkowego uważają, że jego wydobycie negatywnie wpływa na środowisko - m.in. zanieczyszcza wody gruntowe, zagrażając tym samym zdrowiu człowieka.

Pod koniec stycznia KE opublikowała raport, z którego wynika, że na tym etapie nie ma potrzeby tworzenia nowych przepisów UE, jeśli chodzi o poszukiwania gazu łupkowego. Komisja będzie jednak badać sprawę i nie wyklucza zmian, gdy produkcja gazu z łupków ruszy w Europie na dużą skalę.
Z Brukseli Julita Żylińska (PAP)