Nowicki przypomniał, że jeszcze 10 lat temu obroty energetyki odnawialnej szacowano na ok. 40 mld dol. rocznie. Obecnie jest to ok. 220 mld dol.

W ocenie b. szefa resortu środowiska energia rozproszona, pochodząca z niewielkich odnawialnych źródeł, również ta wywarzana w mikroinstalacjach - szczególnie w takich krajach jak Polska - może poprawić bezpieczeństwo energetyczne. Jak mówił, nasz system energetyczny można "bardzo łatwo unieruchomić". "On jest niezwykle wrażliwy na działalność terrorystyczną" - zauważył. Dlatego - jego zdaniem - im więcej będzie małych źródeł wytwórczych, im bardziej energetyka będzie rozproszona - tym będziemy bezpieczniejsi.

Nowicki dodał, że UE, do której importuje się ponad 50 proc. energii, kładzie wielki nacisk na rozwój źródeł OZE, a przemysł związany z OZE jest jednym z najbardziej innowacyjnych i modernizacyjnych.

We wtorek, podczas pierwszego dnia Forum, rozwój energetyki prosumenckiej w Polsce poparł minister rolnictwa Marek Sawicki.

Środowiska związane z energetyką obywatelską, prosumencką, oczekują na wyniki prac resortu gospodarki, ktory przygotowuje zapisy nowelizacji ustawy o OZE. Przyjęta przez Sejm 20 lutego br. ustawa jest kluczowa z punktu widzenia rozwoju rynku odnawialnych źródeł energii w Polsce. Jej najważniejsze zapisy dotyczą wprowadzenia nowego systemu wsparcia tego rodzaju energetyki. Chodzi przede wszystkim o aukcje OZE i system taryf gwarantowanych dla mikroinstalacji.

Nowelizację ustawy o OZE resort gospodarki zapowiedział już kilka dni po jej podpisaniu - 11 marca br. - przez prezydenta Bronisława Komorowskiego. Nowelizowane mają być m.in. zapisy dotyczące wysokości taryf gwarantowanych dla prosumentów.

Ustawa wprowadziła obowiązek zakupu energii od mikroproducenta po stałej - przez 15 lat - cenie. Dla energii wiatrowej, słonecznej i hydroenergii o mocy do 3 kW to 75 gr za 1 kWh. O mocy od 3 kW do 10 kW dla energii pochodzącej z biogazu rolniczego - to 70 gr za 1 kWh, biogazu z surowców pochodzących ze składowisk odpadów - 55 gr za 1 kWh, biogazu pozyskanego z oczyszczalni ścieków - 45 gr za 1 kWh oraz dla hydroenergii, energii z wiatru i słońca - po 65 gr za 1 kWh.

Zdaniem resortu gospodarki taki zakres wsparcia może okazać się zbyt wysoki. MG powołuje się na rozporządzenie Komisji Europejskiej uznające niektóre rodzaje pomocy za zgodne z rynkiem wewnętrznym UE. "Pomoc operacyjna na jednostkę energii w instalacjach działających na małą skalę (do 500 kW) nie może przekroczyć różnicy pomiędzy łącznymi uśrednionymi kosztami wytworzenia energii z danego źródła odnawialnego i ceną rynkową danej formy energii" - podało MG.

Zdaniem ministerstwa maksymalna stopa zwrotu stosowana do obliczenia uśrednionych kosztów nie może przekraczać 3,58 proc., a tymczasem stawki ustawowe (w obowiązującej ustawie o OZE) zostały wyliczone przy założeniu stopy zwrotu na poziomie 10 proc.

OZE to jeden z priorytetów polityki energetyczno-klimatycznej UE. Jej głównym celem jest m.in. 20-proc. udział źródeł odnawialnych w finalnym zużyciu energii. Dla Polski ten cel jest nieco niższy - średnio 15,5 proc. Obecnie w naszym kraju ze źródeł odnawialnych pochodzi 14 proc. energii. Jednak źródła OZE - choć systematycznie tanieją - cały czas są droższe od konwencjonalnych i aby się rozwijały, trzeba je wspierać, czyli dotować.

Ustawa m.in. kompleksowo reguluje te kwestie. Jedna z najbardziej kontrowersyjnych jest wsparcie dla tzw. prosumentów - jednoczesnych konsumentów i producentów energii z małymi instalacjami, np. panelami fotowoltaicznymi czy wiatrakami. (PAP)