Według informacji zebranych przez PAP w kilkunastu gminach regionu, dla większości mieszkańców nowe zasady gospodarki odpadami będą oznaczać podwyżkę. Dotychczas, gdy za wywóz śmieci odpowiadają z reguły prywatne firmy, ceny wahały się od ok. 7 zł do ponad 14 zł na osobę. W nowym systemie, gdy odbiór odpadów stanie się domeną gminy, stawki w poszczególnych gminach najczęściej znajdą się w przedziale między 11 a 14 zł za śmieci posegregowane oraz od kilkunastu do ok. 20 zł za odpady niesegregowane. W małych gminach z reguły opłaty są niższe.

Obowiązek uchwalenia do końca roku 2012 sposobu naliczania tych opłat nakłada na gminę nowa ustawa o utrzymaniu czystości w gminach. Według jej zapisów gminy mogą wybrać tylko jeden spośród czterech wariantów metody naliczania opłat: od gospodarstwa domowego, od liczby osób zamieszkujących gospodarstwo, od powierzchni mieszkalnej i od zużycia wody w danej nieruchomości.

Pionierem w zakresie nowych zasad gospodarowania odpadami była niewielka Pszczyna, gdzie już w 2008 r. mieszkańcy zdecydowali w referendum o powierzeniu gospodarki odpadami samorządowi. Gdy cztery lata temu wdrożono tam nowy system, miesięczna opłata wynosiła 5,50 zł - teraz jest to 7,75 zł. Z taką stawką Pszczyna należy do miejscowości, gdzie odbiór odpadów jest najtańszy w regionie. Śmieci posegregowane odbierane są w nieograniczonej ilości, te bez segregacji są limitowane, ale za taką samą stawkę.

"Po kilku latach od wdrożenia tego rozwiązania w Pszczynie widać jego pozytywne efekty. Mieszkańcy przekonali się do segregowania odpadów, a organizacja systemu gospodarki odpadami stała się wzorcem dla wielu innych gmin" - powiedział Piotr Łapa z Urzędu Miasta w Pszczynie, zwracając również uwagę na niższą niż w wielu innych gminach stawkę za wywóz i zagospodarowanie odpadów.

W innych śląskich miastach opłaty będą z reguły wyższe niż w Pszczynie, co wynika także różnic w wielkości poszczególnych miejscowości. Np. w Tychach, Rudzie Śląskiej czy Chorzowie miesięczną stawkę ustalono na 11 zł, oraz odpowiednio 15, 17 i 15,50 zł w przypadku odpadów niesegregowanych. Samorządowcy przyjmują jednak, że niemal wszyscy mieszkańcy zdecydują się na segregowanie śmieci; tym bardziej, że np. w Tychach, gdy gotowy będzie nowoczesny zakład zagospodarowania odpadów, wystarczy segregacja na zasadzie suche-mokre.

Wyższe od regionalnej średniej stawki będą obowiązywać w stolicy regionu - Katowicach, gdzie osoby segregujące śmierci zapłacą miesięcznie 14 zł, a pozostałe 20 zł. To i tak mniej niż wcześniej proponowano; pierwsze analizy władz miasta zawierały bowiem stawki w wysokości 18 i 24 zł.

W wielu miastach - np. w Katowicach - analizowano także inną metodę naliczania opłaty za wywóz odpadów - w zależności od zużycia wody. Do samorządów dotarła jednak opinia prawna, zgodnie z którą taki sposób mógłby okazać się niekonstytucyjny. Taką metodę, popartą przez większość uczestników konsultacji społecznych, rozważają też władze Częstochowy. Decyzja miała zapaść w piątek 28 grudnia, jednak radni odłożyli ją na styczeń. Przygotowano dwa inne projekty uchwał: o opłatach naliczanych od osoby (14,45 zł i 18 zł w zależności od tego, czy odpady są segregowane) oraz 4,93 zł lub 6,11 zł rocznie na jeden metr sześcienny zużytej wody z danej nieruchomości.

Samorządowcy wskazują, że uchwalenie przez radnych nowych zasad, stawek, regulaminów, wzorów deklaracji itp. to dopiero początek uruchamiania biurokratycznej machiny, która wiąże się z wejściem w życie tzw. ustawy śmieciowej.

Aby samorząd - zgodnie z nowymi zasadami, które zaczną obowiązywać w połowie 2013 r. - mógł odbierać odpady komunalne od poszczególnych mieszkańców, potrzebne będą deklaracje składane przez właścicieli nieruchomości. Kilkustronicowe druki przypominają formularze PIT. Na razie nie wiadomo, czy będzie je można składać także przez internet.

Według prezydenta Tychów Andrzeja Dziuby z nowych przepisów nie wynika wprost, czy deklaracje, zawierające m.in. informacje o liczbie osób zamieszkujących dany dom czy mieszkanie, powinien złożyć osobiście każdy właściciel nieruchomości, czy w imieniu lokatorów ma to zrobić np. spółdzielnia mieszkaniowa, wspólnota czy zarządca. W Tychach przyjęto, że będą mogły robić to np. spółdzielnie, które jednak będą musiały wcześniej zebrać uproszczone oświadczenia o liczbie mieszkańców od swoich lokatorów. Właściciele np. domków jednorodzinnych będą musieli sami złożyć deklaracje. Takie dokumenty będą podstawą naliczania opłat za wywóz odpadów.

Urzędnicy wskazują, że procedurę ułatwiłaby możliwość składania deklaracji przez internet. Na razie nie wiadomo, czy będzie taka możliwość. Nie czekając na decyzję w tej sprawie Tychy przygotowują system, w którym taką deklarację będzie można wypełnić on-line. Po wypełnieniu mieszkaniec otrzymałby specjalny kod, z którym musi przyjść do urzędu lub specjalnego punktu obsługi (miasto uruchomi taki w pobliżu miejskiej hali targowej). Tam, na podstawie kodu, wydrukowana będzie jego wypełniona już w internecie deklaracja; wystarczy sprawdzić jej prawidłowość i podpisać. Ma to znacznie uprościć formalności.

Samorządowcy uważają, że zapoznanie mieszkańców z nowymi zasadami będzie wymagało specjalnych kampanii informacyjno-edukacyjnych. W ich finansowaniu wspomoże gminy Wojewódzki Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach, który ogłosił już stosowny konkurs. Wnioski będzie można składać od 15 stycznia do 15 lutego przyszłego roku. Premiowane będą kampanie oryginalne i innowacyjne, a przede wszystkim pomyślane tak, by ich przekaz skutecznie dotarł do adresatów. Fundusz chce sfinansować maksymalnie połowę kosztów samorządowych kampanii, ale nie więcej niż 20 groszy w przeliczeniu na jednego mieszkańca danej gminy.

Nowy system wejdzie w życie w połowie 2013 r. Samorządowcy zwracają jednak uwagę, że mieszkańcy zapłacą za usługę dopiero po jej zrealizowaniu, a więc zwykle po upływie kwartału, czyli we wrześniu. W tym czasie, od lipca, samorządy będą kredytować wywóz odpadów. Władze wielu gmin zabiegają, by specjalną linię pożyczkową dla samorządów uruchomił w tym celu Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

Z wejściem w życie nowych przepisów wiąże się wzrost zatrudnienia w samorządowej administracji. 130-tysięczne Tychy zakładają, że trzeba będzie na początek zatrudnić ok. 7-10 nowych urzędników. W większych miastach będzie to prawdopodobnie odpowiednio więcej.

Nowy system gospodarowania odpadami komunalnymi ma ruszyć od lipca 2013 r. Do tego czasu władze lokalne mają wprowadzić nowe rozwiązania – m.in. rozstrzygnąć przetargi na firmy, które będą odbierać śmieci od mieszkańców.

Według nowych przepisów odpowiedzialność za gospodarkę odpadami - organizację ich odbioru od mieszkańców i utylizację - ponosi gmina. Dotychczas to właściciele nieruchomości decydowali, który przedsiębiorca odbierał od nich śmieci. W myśl nowych przepisów wybór takiej spółki należy tylko i wyłącznie do gminy. Obecnie to właściciele nieruchomości, m.in. spółdzielnie mieszkaniowe, decydują, kto odbiera od nich odpady oraz ustalają stawki za wywóz śmieci.

Część samorządów - za przykładem Inowrocławia - kwestionuje konieczność organizowania przetargów w sytuacji, gdy gmina ma własną spółkę komunalną. Wniosek w tej sprawie trafił do Trybunału Konstytucyjnego.

Gminy są zobowiązane, aby do końca 2020 r. poziom recyklingu i przygotowania do ponownego użycia odpadów takich jak papier, szkło, metale, tworzywa sztuczne wynosił co najmniej 50 proc. w stosunku do masy tych odpadów wytworzonych w 1995 r. Do lipca 2020 r. odpady ulegające biodegradacji składane na składowiskach mają nie przekraczać 35 proc. całkowitej masy tych odpadów. (PAP)

mab/ amac/