Jak poinformowała w piątek Katarzyna Gładysz z Magurskiego Parku Narodowego, ptaki znajdowały się w pobliżu padłego lisa, którym prawdopodobnie się pożywiały. W ich dziobach znaleziono jeszcze kawałki mięsa.

„Podejrzewamy, że była to jakaś trucizna. Reakcja na nią była bardzo gwałtowna i szybka. Podobna sytuacja miała miejsce cztery lata temu. Wówczas jednak znaleziono już martwe ptaki, które padły ofiarą zatrucia po spożyciu lisiej padliny. Mamy swoje podejrzenia, ale nie chcemy niczego przesadzać, dopóki nie będzie wyników badań” – powiedziała Gładysz.

Ptaki zostały znalezione w środę w okolicy Osieka Jasielskiego, w pobliżu Magurskiego Parku Narodowego. Orły w gabinecie weterynaryjnym przeszły płukanie żołądka, aby usunąć toksyny. Jednak samica, która była bardziej osłabiona, padła. Samiec po wstępnych zabiegach został przetransportowany do ośrodka w Przemyślu.

„Orzeł czuje się znacznie lepiej i są duże szanse na jego odratowanie” – powiedziała Gładysz. Dodała, że dla zdrowia orła przedniego kluczowe jest pierwsze 40 godzin po zatruciu.

O sprawie poinformowana została Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Rzeszowie i policja, która ustala okoliczności zdarzenia.

Orzeł przedni to gatunek niezwykle rzadki, objęty ścisłą ochroną. Są to największe polskie ptaki szponiaste; rozpiętość ich skrzydeł może sięgać nawet 240 cm. Samica, której nie udało się uratować, była zaobrączkowana. Dzięki temu wiadomo, że pochodziła prawdopodobnie z Bieszczadów.

„Orły przednie są monogamiczne, co oznacza, że łączą się w pary na wiele lat. Strata samicy jest zatem równoznaczna z utratą pary w tym sezonie lęgowym. Warto podkreślić, że sukces rozrodczy tych ptaków nie osiąga wartości nawet 50 proc.” – podkreśliła Gładysz.

Na terenie Magurskiego Parku Narodowego gniazduje jedna para orłów przednich, natomiast w całej Polsce ich liczebność szacowana jest na około 30 par. Gładysz zauważyła, że w obliczu tak małej liczby tych ptaków, strata jednej pary jest zagrożeniem dla całej populacji tego gatunku.

Niszczenie lub uszkadzanie gatunków objętych ochroną gatunkową, jeśli spowodowało to istotną szkodę przyrodniczą, jest przestępstwem zagrożonym karą grzywny, karą ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do dwóch lat.

Magurski Park Narodowy zaapelował o kontakt do osób, które mają informacje w tej sprawie. (PAP)