W komunikacie resortu środowiska zwrócono uwagę, że główną przyczyną zanieczyszczenia powietrza w Polsce jest spalanie słabej jakości paliw oraz odpadów w domowych, często w przestarzałych piecach. Problem wzrasta, gdy występują niesprzyjające warunki atmosferyczne. Normy stężenia zanieczyszczeń w powietrzu przekraczane są w wielu polskich miastach m.in. w Krakowie, Kielcach, Zabrzu, Rybniku, Żywcu oraz Lublinie.

"Obowiązkiem władz centralnych jest dbanie o bezpieczeństwo ekologiczne państwa, natomiast samorząd jest odpowiedzialny za kulturę współżycia ze środowiskiem” – powiedział prof. Jan Szyszko, minister środowiska.

"Są w przygotowaniu dwa rozporządzenia mające wprowadzić normy jakości dla kotłów i paliw stałych. Resort środowiska bardzo mocno o to zabiegał. Cieszę się, że Ministerstwa Energii oraz Rozwoju pozytywnie odpowiedziały na nasze propozycje na rzecz poprawy jakości powietrza w Polsce" – dodał.

Jak przypomniał resort, podczas ostatniego posiedzenia rząd zapoznał się z rekomendacjami Komitetu Ekonomicznego Rady Ministrów (KERM) ws. niezbędnych działań, jakie należy podjąć, by skuteczniej walczyć ze smogiem. KERM proponuje m.in. skupienie się Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej na działaniach prowadzących do jak najszybszej poprawy jakości powietrza w Polsce.

Takie prace NFOŚiGW już prowadzi.

"Pieniędzy na walkę ze smogiem jest więcej, niż złożonych do tej pory wniosków" – powiedział, również cytowany w komunikacie, prezes Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej Kazimierz Kujda. Dodał, że dzięki temu można finansować wszystkie inwestycje, które służą likwidacji emisji zanieczyszczeń do atmosfery, w tym również likwidacji tzw. smogu. "NFOŚiGW ma również dostępne kolejne 5 mld zł, które będą przeznaczone na dotacje i pożyczki dla beneficjentów" – zaznaczył prezes.

Jego zdaniem efektywną walką ze smogiem nie jest wymiana pojedynczych pieców, ale rozbudowa sieci ciepłowniczych i pełna likwidacja pieców.

Jak czytamy w komunikacie resortu, minister Szyszko podkreśla, że walka ze smogiem wymaga, oprócz działań systemowych, również większego zaangażowania ze strony samorządów. „Samorządy powinny poszukiwać lokalnych rozwiązań, a także poprawić monitoring stanu jakości powietrza i jakości spalanego paliwa. Gminy powinny wiedzieć, kto punktowo zanieczyszcza powietrze” – powiedział.

W komunikacie resortu podkreślono, że "konieczne jest powiązanie działań legislacyjnych na szczeblu administracji rządowej z wdrożeniem i odpowiedzialnością za kulturę współżycia ze środowiskiem na poziomie samorządowym".

"Walka ze smogiem to także zadanie leżące w gestii, podległych marszałkom województw, wojewódzkich funduszy ochrony środowiska i gospodarki wodnej (WFOŚiGW). Ograniczanie niskiej emisji to ich zadanie – w ramach realizacji Regionalnych Programów Operacyjnych (RPO), czyli dokumentów planistycznych określających działania podejmowane przez organy samorządu województwa na rzecz rozwoju regionu. Fundusze wojewódzkie nie były w ostatnim czasie skutecznym narzędziem w rękach marszałków w walce ze smogiem" - poinformowano.

"Dlaczego marszałkowie czy zarządy województw, którzy mają poważne instrumenty finansowe w postaci możliwości finansowania z WFOŚiGW np. w ramach Regionalnych Programów Operacyjnych działań poprawiających jakość powietrza, w wielu przypadkach w sposób nieefektywny gospodarowali tymi pieniędzmi?” – pytał, cytowany w komunikacie, rzecznik resortu środowiska Paweł Mucha.

Resort wskazał, że oprócz państwowego monitoringu jakości powietrza samorządy powinny tworzyć własne. To, zdaniem MŚ, pozwoli zidentyfikować źródła zanieczyszczeń na danym terenie.

Jak informuje ministerstwo, jednym z zadań wykonywanym przez samorządy jest gospodarka przestrzenna i planowanie przestrzenne na poziomie lokalnym. "Została ona zaniedbana w wielu miejscach. „Przykładem może być Warszawa, gdzie niektóre kliny i korytarze napowietrzające zostały zabudowane” – zauważył minister Jan Szyszko. Smog utrzymuje się przez wiele godzin, a nawet dni, jeśli nie ma odpowiedniego ruchu powietrza. Ten problem nie dotyczy jednak tylko stolicy" - czytamy.

Prawo ochrony środowiska. Komentarz
Krzysztof Gruszecki
  • rzetelna i aktualna wiedza
  • darmowa wysyłka od 50 zł



Resort wskazał, że w eliminowaniu smogu istotną kwestią jest też to, że w minionych kilkunastu latach prywatni (najczęściej zagraniczni) inwestorzy przejęli w Polsce główne sieci ciepłownicze oraz inne strategiczne obiekty i instalacje do wytwarzania i dystrybucji energii cieplnej. Zdaniem resortu, podmioty te bardzo często nie rozwijały sieci odbiorców, nieznacznie również angażowały się w inwestycje proekologiczne. "Stało się tak na przykład w Warszawie, Łodzi, Zielonej Górze, Wrocławiu, Toruniu i Poznaniu. Poprzez brak rozwoju sieci ciepłowniczej w dużych miastach w niewielkim stopniu spadała ilość tzw. +kopciuchów+ – co z kolei bezpośrednio przyczyniało się do niskiej emisji" - napisano.

W komunikacie podkreślono, że w ramach znowelizowanej ustawy – Prawo ochrony środowiska (tzw. ustawa antysmogowa) władze samorządu województwa mogą określać m.in. rodzaj lub jakość paliw dopuszczonych do stosowania na danym terenie. Na podstawie ww. ustawy 15 stycznia 2016 r. przyjęta została np. przez Sejmik Województwa Małopolskiego uchwała „antysmogowa” dla miasta Kraków.

Pył zawieszony jest szkodliwy dla zdrowia, szczególnie dla układu oddechowego. W jego skład wchodzą m.in. siarka, metale ciężkie, silnie toksyczne chemiczne związki organiczne, jak dioksyny i wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne, np. benzoapiren. Jego średnie stężenie w ciągu doby nie powinno przekraczać 50 mikrogramów na metr sześc.

Zanieczyszczenie powietrza może być groźne szczególnie dla osób cierpiących z powodu przewlekłych chorób serca (jak niewydolność serca czy choroba wieńcowa) i chorób układu oddechowego (jak astma czy przewlekła choroba płuc). Narażone są także osoby starsze, kobiety w ciąży oraz małe dzieci.

Osoby cierpiące z powodu chorób serca mogą odczuwać pogorszenie samopoczucia: uczucie bólu w klatce piersiowej, palpitacje serca, brak tchu, znużenie. Osoby cierpiące z powodu przewlekłych chorób układu oddechowego mogą odczuwać przejściowe nasilenie dolegliwości, w tym kaszel, flegma, dyskomfort w klatce piersiowej, świszczący, spłycony oddech. Podobne objawy mogą wystąpić również u osób zdrowych. W okresach wysokich stężeń pyłu zawieszonego w powietrzu występuje zwiększone ryzyko infekcji oddechowej" - czytamy w ostrzeżeniu inspektoratu ochrony środowiska.

Gdy pył zawieszony w powietrzu osiąga poziom powyżej 200-300 mikrogramów na m sześc. wszelkie aktywności na zewnątrz są odradzane. Osoby wrażliwe powinny bezwzględnie unikać przebywania na wolnym powietrzu, pozostałe osoby powinny ograniczyć przebywanie na wolnym powietrzu do niezbędnego minimum - radzą specjaliści. (PAP)