Szef resortu finansów powiedział, że zakładany poziom wpływów z tego podatku jest "bezpieczny". "Raczej trzeba planować z konserwatywnym podejściem" - zaznaczył.

Dodał, że podatek jest tak skonstruowany, że gdyby część sieci handlowych chciała "zagrać nie fair" i przenieść podatek w cenach na konsumentów, to otwiera to przestrzeń konkurencyjną "na mniejszych podatników". "Oni będą mogli wówczas wygrywać" - powiedział. (PAP)

 

Czytaj: Sklepy próbują na dostawców przerzucić podatek handlowy>>