Jak przekazał PAP dyr. wydz. zarządzania kryzysowego Urzędu Miasta w Gorzowie Jan Figura, z prowadzonych w minionych latach obserwacji wynika, że dzięki opryskom udaje się o 60 proc. zmniejszyć liczbę dokuczliwych owadów, które pojawiają się w powietrzu.

W tym roku w Gorzowie można spodziewać się, że meszek i komarów będzie naprawdę dużo. Utrzymujący się przez wiele miesięcy wysoki stan wód sprawił, że ich larwy mają znakomite warunki do rozwoju.

We wtorek pierwsze opryski są wykonywane do wody z 32 stanowisk. Środkiem owadobójczym jest larwicyd zawierający bakterię zwalczającą jedynie larwy meszek oraz komarów; to środek całkowicie niegroźny dla innych organizmów żywych i środowiska.

W pierwszym etapie opryski będą realizowane do rzeczki Srebrnej i Kłodawki oraz Kanału Deszczańskiego.

Co dwa tygodnie wydział zarządzania kryzysowego urzędu miasta, koordynujący akcję, będzie otrzymywał specjalne raporty i w zależności od potrzeb będą podejmowane kolejne działania.

Opryski przeciwko meszkom są prowadzone w Gorzowie od 2001 roku. Przed rokiem miasto przeznaczyło na ten cel 40 tys. zł. (PAP)

mmd/ itm/