Zakończyły się wszystkie odbiory techniczne, instalacja rozpoczęła pracę.

W Elektrociepłowni Białystok działają dwa kotły na biomasę (jeden duoblok) oraz dwa inne bloki, w których spalany jest węgiel kamienny. Do produkcji energii rocznie zużywane jest ok. 500 tys. ton biomasy i 120 tys. ton węgla.

Instalację - według szwedzkiej technologii - do odzysku ciepła ze spalin, zamontowano w jednym z kotłów na biomasę. Jan Tołwiński wyjaśnił, że pozwala to odzyskać 20 MW mocy cieplnej "bez wkładu żadnego dodatkowego paliwa". "Ta energia jest wykorzystana w systemie ciepłowniczym miasta Białegostoku" - dodał.

"Ponieważ biomasa charakteryzuje się wysoką zawartością wilgoci, w związku z tym wiele ciepła do tej pory traciliśmy bezpowrotnie. Ulatywało do atmosfery. Obecnie po zainstalowaniu układu, jest możliwość odzyskania tego ciepła i skierowania go w formie użytecznej do sieci ciepłowniczej" - wyjaśnił Tołwiński. "Gazy spalinowe, które dotychczas wychodziły z kotła bezpośrednio do komina przechodzą przez specjalny układ skraplacza, w którym jest wykraplana para wodna i w trakcie wykraplania powstaje ciepło, które wykorzystujemy do podgrzewania wody i systemu ciepłowniczego" - dodał.

Pieniądze na inwestycję pochodziły z preferencyjnej zwrotnej pożyczki z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w wysokości 17,9 mln zł.

Tołwiński podkreślił, że uzyskanie dodatkowej mocy cieplnej dzieje się bez spalania dodatkowo "ani grama paliwa". "A ponadto ograniczamy emisję dwutlenku węgla do atmosfery - o około 20 tys. ton rocznie" - mówi Tołwiński. Ma to pozwolić wprowadzić rocznie do systemu ciepłowniczego ok. 380 tys. GJ ( gigadżuli) rocznie. "To jest znaczący wkład bez zastosowania dodatkowego paliwa" - powiedział Tołwiński.

Kotły na biomasę zaczęły działać w EC Białystok w 2008 i 2012 r. Powstały w wyniku konwersji kotłów węglowych. Enea Wytwarzanie podkreśla, że obecnie 46 proc. energii cieplnej produkowanej w EC Białystok odchodzi ze spalania drewnianych zrębków.(PAP)