Według zapowiedzi, w środę 25 października 2017 roku małopolskie szpitale i przychodnie mają pracować w trybie dyżurowym, pozostali lekarze (rezydenci, stażyści, specjaliści) mieli nie przyjść do pracy. Przewodniczący małopolskiego oddziału Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy Piotr Watoła powiedział we wtorek, że to, czy lekarze nie przyjdą w środę do pracy, zależy od ich własnego sumienia. Według niego, trudno ocenić, jaką skalę "dzień bez lekarza" będzie miał w Małopolsce.

W środę 25 października 2017 roku w Małopolsce większość lekarzy pracowała jak co dzień.

Również małopolski oddział Narodowego Funduszu Zdrowia poinformował, że większość szpitali w województwie pracuje w normalnym trybie i przyjmuje pacjentów zgodnie z harmonogramem.
- W żadnym szpitalu nie ma zagrożenia dla ciągłości opieki medycznej - napisało NFZ w komunikacie.

Poinformowano, że w kilku szpitalach (Wojewódzki Specjalistyczny Szpital Dziecięcy im. św. Ludwika w Krakowie, Szpital Specjalistyczny im. J. Dietla w Krakowie, Specjalistyczny Szpital im. E. Szczeklika w Tarnowie) oddziały pracują dzisiaj na zasadzie wzmocnionego dyżuru całodobowego, czyli praca w oddziałach odbywa się jak w dni świąteczne, z dodatkową obsadą lekarzy, którzy w trosce o dobro pacjenta dobrowolnie zgodzili na wzmocnienie obsady lekarskiej w tym dniu. W związku ze zmniejszeniem obsady lekarzy – jak poinformowało kilka szpitali, część zabiegów planowych została przełożona na późniejsze terminy. Do wszystkich oddziałów są przyjmowani pacjenci w stanach nagłego zagrożenia życia.

Pacjenci z wyprzedzeniem byli również informowani o konieczności zmiany terminu wizyt w niektórych poradniach (1 poradnia w Szpitalu im. E. Szczeklika w Tarnowie, 2 poradnie w przychodni Twoje Zdrowie w Nowym Sączu, 6 poradni w szpitalu w Gorlicach, po 3 poradnie w szpitalu im. Dietla i św. Ludwika w Krakowie), które zostały w środę zamknięte z powodu nieobecności lekarzy. Wizyty pacjentów zarejestrowanych na 25 października 2017 zostały przeniesione na inne terminy.

W środę 25 października 2017 roku też w dziecięcym szpitalu uniwersyteckim w Krakowie-Prokocimiu odbyło się spotkanie blisko 300 przedstawicieli protestujących w Małopolsce szpitali, przychodni i poradni, a także pacjentów. Przyjechali oni w ramach "dnia bez lekarza", ale przede wszystkim po to – jak sami mówili – aby solidaryzować się z wszystkimi prowadzącymi protest głodowy.

- Chcemy dziś pokazać, że trwający od 2 października protest nie jest tylko i wyłącznie protestem młodych lekarzy rezydentów. Problem dotyczy nas wszystkich – powiedział Piotr Watoła. Z kolei młoda lekarka Maria dodała: "Mam nadzieję, że protest zakończy się sukcesem, bo chodzi przecież o dobro wszystkich".

To na terenie szpitala w Prokocimiu codziennie od piątku kilku lekarzy z różnych placówek prowadzi protest głodowy. Placówka w Prokocimiu działa jednak bez zakłóceń.
- Dziecięcy szpital uniwersytecki w Krakowie-Prokocimiu pracuje dzisiaj normalnie, pacjenci w żaden sposób nie cierpią ani na proteście, ani na "dniu bez lekarza" – powiedziała rzeczniczka tej placówki Natalia Adamska-Golińska.

Okręgowa Rada Lekarska (ORL) w Krakowie zaapelowała we wtorek 24 października 2017 roku o o poparcie akcji protestacyjnej w formie niekolidującej z obowiązkami lekarza wobec pacjenta.

 [-DOKUMENT_HTML-]

"Dzień bez lekarza" skrytykował minister zdrowia Konstanty Radziwiłł.
- Niezależnie od tego, że można się oczywiście różnić w różnych sprawach, można nawet czasem protestować, jeśli sprawa ma jakieś naprawdę istotne znaczenie i nie widać woli do porozumienia - chociaż ja uważam, że tutaj w ogóle takiej sytuacji nie ma - ale na pewno jednego nie wolno robić w służbie zdrowia, tzn. igrać zdrowiem i życiem pacjentów - powiedział szef resortu zdrowia w środę w TVP1.

Rezydenci domagają się wzrostu nakładów na ochronę zdrowia w szybszym tempie niż proponuje rząd; chcą także powołania zespołu, który zająłby się analizą i renegocjacją zapisów ustawy regulującej minimalne wynagrodzenia pracowników ochrony zdrowia oraz podwyższenia swoich wynagrodzeń do 1,05 średniej krajowej. Poza Krakowem młodzi lekarze prowadzą głodówkę m.in. w Warszawie, Szczecinie, Lesznie, Łodzi, Gdańsku, Wrocławiu i Płocku.(pap)