Tzw. m-zdrowie umożliwia dostęp do opieki medycznej przy użyciu urządzeń mobilnych takich jak telefony komórkowe czy sprzęt do monitorowania stanu pacjentów (np. poziomu glukozy we krwi, temperatury, ciśnienia tętniczego). To także aplikacje, które np. łączą się z wyrobami medycznymi lub czujnikami (umieszczonymi np. w bransoletkach lub zegarkach), sms-y przypominające o konieczności zażycia leków, a także tzw. telemedycyna, czyli możliwość zdalnego kontaktu z lekarzem. Dzisiaj na rynku istnieje już ponad 100 tysięcy tego typu aplikacji. 

Zdaniem unijnych urzędników, rozwój nowej dziedziny może zreformować opiekę zdrowotną, bo poprawi bezpieczeństwo i niezależność pacjentów, którzy zamiast w szpitalu będą mogli leczyć się w domu. 

Zanim to jednak nastąpi, należy opracować spójne ramy prawne, które pozwolą uregulować wdrażanie mobilnego zdrowia w UE. 

Komisja Europejska już w 2014 roku opublikowała unijny dokument, tzw. zieloną księgę, oraz raport, w którym opisała sytuację m-zdrowia w Unii. Jednocześnie ruszyły konsultacje społeczne. Jak dotąd KE dofinansowała też kilka innowacyjnych projektów medycyny mobilnej z pieniędzy programu Horyzont 2020.
 
- Jesteśmy przed wielką zmianą modelu. Owszem, same przepisy dotyczące zdrowia podlegają decyzjom krajów członkowskich, jednak żeby nowe technologie mogły skutecznie funkcjonować, pewne aspekty, jak np. ochrona danych, muszą zostać uregulowane na poziomie unijnym – powiedział europoseł Michał Boni (PO). 

W czwartek 13 października 2016 roku w Parlamencie Europejskim na temat mobilnego zdrowia rozmawiali komisarz UE ds. zdrowia i bezpieczeństwa żywności Vytenis Andriukaitis, europosłowie oraz przedstawiciele branży. 

- Trzeba w Europie stworzyć o wiele lepsze warunki dla rozwoju zdrowia mobilnego, oczywiście wraz z dbałością o ochronę danych osobowych, bezpieczeństwo wszystkich danych i certyfikaty jakości urządzeń, z których korzystamy – powiedział Boni. 

W Polsce, zgodnie z przyjętymi w 2015 roku przepisami, platforma telemedyczna jest prawnie definiowana jako urządzenie medyczne. W czwartek 13 października 2016 w Brukseli grupa farmaceutyczno-biotechnologiczna Adamed przedstawiła polską platformę Medivio. 

- To pierwsza certyfikowana przychodnia telemedyczna w Polsce. Umożliwia zdalną komunikację lekarza ze swoim pacjentem z dowolnego miejsca na świecie, ułatwia dostęp do lekarza, skraca czas oczekiwania na wizytę, pomaga w zarządzaniu dokumentacją medyczną, w tym poprzez współdzielenie kartotek pacjentów z innymi lekarzami zaangażowanymi w leczenie czy bieżący dostęp do wyników badań – mówi Mariusz Borkowski z grupy Adamed. 

Za pośrednictwem platformy lekarze mają możliwość szybkiego wystawienia e-recepty, narzędzie także pomaga pacjentom prowadzić dzienniczki badań pomiarowych, przypomina o regularnym przyjmowaniu leków. 

 [-OFERTA_HTML-]

Bariery, jakie wciąż stoją na drodze do pełnego wdrożenia m-zdrowia w UE, to między innymi konieczność uregulowania przepisów dotyczących ochrony danych pacjentów, w tym bezpieczeństwa danych zdrowotnych, oraz zapewnienia interoperacyjności systemów, tak żeby różne aplikacje i urządzenia efektywnie ze sobą współpracowały. 

- Ludzie boją się, że ich wrażliwe dane zostaną wykorzystane. Rozwiązaniem jest jasna komunikacja pacjentowi, jak używane będą informacje o nim, kto będzie miał do nich dostęp, jak będą potem rozprzestrzeniane. Im bardziej przejrzysta wiedza, tym większa pewność, że pacjent wyrazi zgodę na przetwarzanie danych - powiedział Ain Aaviksoo z estońskiego Ministerstwa Spraw Społecznych. W Estonii pacjenci już od kilku lat z powodzeniem korzystają z rozwiązań m-zdrowia. 

Rekomendacje europosłów i ekspertów w sprawie zdrowia mobilnego trafią teraz do Komisji Europejskiej. 

Szacuje się, że w 2017 roku m-zdrowie mogłoby potencjalnie przynieść oszczędności w unijnej opiece zdrowotnej w wysokości 99 mld euro. Najwięcej pieniędzy udałoby się zaoszczędzić w obszarze profilaktyki (69 mld euro) oraz leczenia i monitorowania zdrowia (32 mld euro). Równocześnie koszty wyszkolenia pracowników obsługujących mobilne technologie zdrowotne powinny wynieść nieco ponad 6 mld euro. (pap)