Jak napisano w dokumencie, apel ma związek z podpisanym 30 kwietnia przez prezesa NFZ Jacka Paszkiewicza zarządzeniem w sprawie wzoru umowy upoważniającej lekarzy do wystawiania recept na leki refundowane, które nie uwzględnia uwag stanowiska Naczelnej Rady Lekarskiej z 13 kwietnia 2012 r. Okręgowa Izba Lekarska w Szczecinie wzywa lekarzy "do niepodpisywania nowych umów upoważniających do wystawiania recept na leki, środki spożywcze specjalnego przeznaczenia żywieniowego oraz wyroby medyczne refundowane ze środków publicznych przysługujące świadczeniobiorcom".
"Jeżeli lekarz zdecyduje się na podpisanie nowej umowy bądź aneksu do dotychczasowej umowy wg +wzoru paszkiewiczowskiego+, niech zrobi to świadomie, posiadając wszelką wiedzę na temat zagrożeń z niej wynikających" - radzi Izba.
W nowych umowach - podkreślono w apelu - przewidziano kary umowne za błędy przy wypisywaniu recept czy zwrot nienależnej refundacji.
Podobny apel skierowała do lekarzy Okręgowa Rada Lekarska w Łodzi.
W przepisach dotyczących wzoru umowy znalazł się m.in. zapis o zwrocie przez lekarza, który podpisał umowę, kwoty nienależnej refundacji z odsetkami w przypadku wypisania recepty nieuzasadnionej udokumentowanymi względami medycznymi lub niezgodnej z uprawnieniami pacjenta.
Jak mówił wcześniej rzecznik NFZ Andrzej Troszyński, lekarze są zobowiązani do wypisywania recept w oparciu o obowiązujące przepisy - rozporządzenie MZ. "Nie chodzi o kary, ale o interes zdrowotny pacjenta i dbałość o finanse publiczne" - wyjaśniał Troszyński.
Prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej wystąpiło do NIK i UOKiK o zbadanie działalności NFZ.
OZZL natomiast złożył w prokuraturze doniesienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez prezesa NFZ Jacka Paszkiewicza. Według związku przekroczył on swoje uprawnienia w zarządzeniu dotyczącym umowy na wystawianie recept na leki refundowane. (PAP)