Jak zapowiedział prezydent Sosnowca Arkadiusz Chęciński, na razie do końca roku 2017, ma zostać udostępniony „busik”, umożliwiający przejazd starszym sosnowiczanom sprzed ich domów do ośrodków zdrowia na terenie miasta i miast ościennych. Chodzi o wyjście naprzeciw potrzebom osób, dla których wyprawa autobusem do lekarza może być zbyt trudna, a których może nie jest stać na taksówkę.

- Będzie się można dostać z domu do instytucji zdrowia - bezpośrednio przed tę instytucję; myślę, że dla osób starszych będzie to ogromne ułatwienie - uznał Chęciński.

Opłata za przejazd na terenie miasta będzie wynosiła 5 zł w jedną stronę - dla mieszkańców posiadających miejskie karty seniora. Osoby, które nie wyrobiły dotąd takiej karty w magistracie, zapłacą jednorazowo o 2 zł więcej. Przejazd każdego kilometra poza granicami Sosnowca będzie kosztował dodatkową złotówkę.

Bus, zapewniany przez Przedsiębiorstwo Komunikacji Miejskiej w Sosnowcu, ma umożliwiać też przejazd osobom z orzeczoną niepełnosprawnością. Osoba towarzysząca niepełnosprawnemu, pomagająca mu, pojedzie za darmo.

Miasto w najbliższych dniach ma ogłosić numer telefonu, pod którym od rana do przedpołudnia będzie można zamawiać przejazdy na następny dzień. Zamówienie transportu na ten sam dzień będzie możliwe tylko w razie jego ewentualnej dostępności. Bus ma służyć starszym sosnowiczanom we wszystkie dni robocze, w godzinach od 7 do 20.

- Zobaczymy, jak ten pilotażowy model będzie się sprawował. Do końca roku będziemy obserwowali, monitorowali zainteresowanie i zastanowimy się czy mamy tę działalność rozszerzać, czy ewentualnie nie ma zainteresowania tego typu transportem - zasygnalizował prezydent Sosnowca.

Przypomniał, że w mieście od ponad 10 lat funkcjonuje już busik wożący osoby niepełnosprawne – z przewodnikiem lub opiekunem.

W 2016 roku projekt „Dzwonię i jadę”, zakładający bezpłatny transport dla osób po 60 roku życia i niepełnosprawnych, pilotażowo zainicjowała na terenie Rudy Śląskiej tamtejsza fundacja Aktywni My.

Najpierw pilotaż przedsięwzięcia, z którego w ciągu czterech miesięcy skorzystało około 2 tysiące osób, dofinansowała między innymi zewnętrzna dotacja. Obecnie, od kwietnia 2017 roku, praktycznie całe koszty pokrywa rudzki samorząd, który przeznaczył na ten cel 100 tys. zł.(pap)

 [-DOKUMENT_HTML-]