Choć prawo zobowiązujące lekarzy do respektowania życzeń pacjenta podczas leczenia w szpitalu zostało opublikowane w portugalskim dzienniku ustaw w lipcu 2012 roku, to dotychczas nie było egzekwowane, bo brakowało elektronicznego systemu, w którym rejestrowane byłyby takie oczekiwania.

Jak poinformowało portugalskie ministerstwo zdrowia, nowy system pod nazwą Krajowy Rejestr Testamentu Życia (Rentev) powstał w maju, a jego wstępny rozruch potrwa do końca czerwca 2014.

Elektroniczny spis życzeń pacjentów będzie dotyczył przede wszystkim osób hospitalizowanych w stanie nieświadomości, na przykład w następstwie wypadku, które nie mogą samodzielnie wyrazić swoich oczekiwań w sprawie obranego leczenia.

Dotychczas brak odpowiedniego rejestru sprawiał, że osoby chcące skorzystać z tzw. testamentu życia (w którym pacjent zastrzega, na jakie zabiegi i leczenie się godzi, a na jakie nie) musiały określić dopuszczalne dla nich formy leczenia w akcie notarialnym. Sporządzenie takiego dokumentu kosztowało od 12 do nawet 200 euro.

Określenie przez pacjenta oczekiwań w ramach Rentev ma być odnawialne co 5 lat. Na dwa miesiące przed upływem tego terminu osoby należące do publicznego systemu zdrowia zostaną o tym poinformowane. Będzie to również okazja do dokonania zmian w rejestrze - przez internet lub za pośrednictwem publicznych ośrodków zdrowia.

Obowiązująca od 2012 roku ustawa o testamencie życia dopuszcza bierność lekarzy w sytuacji, gdy chory nie wyraża zgody na agresywne leczenie związane z nasilającym się cierpieniem. Zgodnie z przepisami życzenie dotyczące form terapii po utracie świadomości powinno zostać przedstawione przez pacjenta w sposób szczegółowy, a składający deklarację nie może podlegać naciskom ze strony innych osób.

Wdrażanie testamentu życia spotkało się z przychylnym nastawieniem członków portugalskiego episkopatu. Zdaniem niektórych biskupów spis życzeń pacjentów nie jest próbą wprowadzenia do ustawodawstwa eutanazji, ale formą ich ochrony przed nieuzasadnionymi cierpieniami. (pap)