Zespół miałby koordynować działania zmierzające do utworzenia w Płocku wielofunkcyjnego ośrodka onkologicznego oraz kształcenia kadr medycznych na potrzeby tej placówki. Elementami projektu byłyby także badania naukowe, w tym dotyczące wpływu zanieczyszczeń powietrza na zachorowalność mieszkańców regionu na nowotwory, a także inicjatywy profilaktyczne i edukacyjne, prozdrowotne.

W środę 18 stycznia 2017 roku odbyło się pierwsze spotkanie, dotyczące powołania Płockiego Programu Onkologicznego, zorganizowane przez tamtejszą OIL. Uczestniczyli w nim przedstawiciele władz miasta, szefowie publicznych i niepublicznych placówek medycznych oraz uczelni, a także PKN Orlen.

Jak podkreślił prezes płockiej OIL Jarosław Wanecki, pomysł powołania Płockiego Programu Onkologicznego jest odpowiedzią na niepokój mieszkańców miasta i okolic związany z ich bezpieczeństwem zdrowotnym. Przypomniał o marszu płocczan, w którym w październiku 2016 roku ulicami miasta przeszło kilkaset osób, domagających się wyjaśnień na temat odnotowanego tam wcześniej podwyższonego stężenia benzenu.

- Potrzebujemy jednolitego, kompleksowego projektu – przekonywał Wanecki. Zaznaczył, iż OIL oczekuje w najbliższym czasie na formalne deklaracje przystąpienia do projektu od poszczególnych uczestników spotkania, wraz z określeniem przez nich zakresu konkretnych inicjatyw.
- Na konkretne decyzje czekają ludzie - argumentował szef płockiej OIL.

Dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Płocku Stanisław Kwiatkowski poinformował, że placówka ta ma plan utworzenia w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego zakładu radioterapii, który wybudowany przez specjalistyczny podmiot miałby ruszyć najpóźniej z początkiem 2019 roku – szpital ogłosił już przetarg na wydzierżawienie około 0,5 ha gruntu, na którym miałby powstać obiekt.

- Jest duża szansa, że zakład radiologii w Płocku powstanie – oświadczył Kwiatkowski. Zastrzegł przy tym, że powodzenie projektu zależy w dużej mierze od decyzji w sprawie kontraktu z NFZ na usługi związane z działalnością nowej placówki.

We wrześniu 2016 rokuk radni Płocka przyjęli apel do premier i ministra środowiska o objęcie specjalnym nadzorem w zakresie ochrony środowiska spółek grupy PKN Orlen oraz instytucji ustawowo zobowiązanych do kontroli największych podmiotów przemysłowych. Jak zaznaczyli, „Płock jest jednym z najbardziej zanieczyszczonych środowiskowo miast w Polsce” i „liderem polskich statystyk umieralności na nowotwory płuc i oskrzeli spośród miast na prawach powiatu”.

Apel radnych Płocka został przyjęty po tym, gdy w nocy z 21 na 22 września 2016 roku na terenie miasta odnotowano podwyższone stężenie benzenu - na poziomie 58 mikrogramów na metr sześc., któremu towarzyszył uciążliwy odór. Wielu mieszkańców skarżyło się na dolegliwości, takie jak bóle i zawroty głowy.

 [-OFERTA_HTML-]

 

Zdarzenie to zbiegło się w czasie z prowadzonymi na terenie zakładu głównego PKN Orlen w Płocku remontami części instalacji. Spółka podkreślała wtedy, że średnioroczne stężenie benzenu za wcześniejsze 12 miesięcy wyniosło w na terenie miasta 1,25 mikrograma na metr sześc., przy obowiązującej normie rocznej wynoszącej 5 mikrogramów na metr sześć.

Jak ocenił wówczas krajowy konsultant w dziedzinie zdrowia środowiskowego profesor Wojciech Hanke, zanotowane w Płocku wyższe stężenie benzenu, incydentalne i krótkotrwałe, nie stanowiło zagrożenia dla zdrowia ludzi. Jego zdaniem, powodem wyczuwalnego odoru nie był benzen, lecz inne substancje.

W październiku 2016 roku kilkaset osób przeszło ulicami Płocka, domagając się od PKN Orlen wyjaśnień w sprawie odnotowanego wcześniej podwyższonego stężenia benzenu i uciążliwego odoru. Marsz odbył się pod hasłem „Orlen przestań truć”. Jednym z postulatów manifestujących była budowa lokalnego centrum onkologii.

W związku z protestem mieszkańców PKN Orlen zapewnił, że nigdy nie przekroczył dopuszczalnych norm emisji, podkreślając przy tym, iż Płock nie jest klasyfikowany wśród najbardziej zanieczyszczonych miast w Polsce. (pap)