W środę 27 września2017 roku wieczorem Sejm na posiedzeniu plenarnym zajął się sprawozdaniem komisji zdrowia i komisji finansów publicznych, które dzień wcześniej poparły rządowy projekt nowelizacji ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz ustawy o odpowiedzialności za naruszenie dyscypliny finansów publicznych.

Wiceminister Zbigniew Król przypomniał, że celem projektu jest stworzenie ram prawnych umożliwiających przeprowadzanie programów pilotażowych dotyczących opieki zdrowotnej. Ma on również uprościć i doprecyzować procedury tworzenia programów polityki zdrowotnej. Zaproponowano też, by członkowie rodzin osób uzależnionych mogli korzystać ze świadczeń w poradni leczenia uzależnień bez skierowania od lekarza (z wyjątkiem wizyty u psychiatry).

Najwięcej kontrowersji wśród posłów opozycji wzbudził przepis, który zakłada - jako warunek rozpoczęcia wdrożenia, realizacji i finansowania programu polityki zdrowotnej - konieczność uzyskania pozytywnej albo warunkowo pozytywnej opinii prezesa Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji albo przesłania oświadczenia podmiotu opracowującego projekt programu o jego zgodności z rekomendacją prezesa Agencji.

Negatywna opinia prezesa AOTMiT w sprawie projektu programu polityki zdrowotnej miałaby oznaczać niemożność wdrożenia, realizacji i finansowania programu polityki zdrowotnej. Obecnie jest tak, że negatywna opinia Agencji nie blokuje możliwości realizacji programu.

- Ta ustawa to jest jeden wielki skandal – powiedziała posłanka PO Beata Małecka-Libera. Przyznała, że przeprowadzanie programów pilotażowych wymaga prawnego uregulowania, jednak kolejnym celem projektu – zdaniem posłanki – jest uniemożliwienie samorządom decydowania o wdrażaniu programów polityki zdrowotnej dotyczących na przykład in vitro i szczepień.

 [-DOKUMENT_HTML-]

 - Pan minister ma swoją ideologię, ma swój pogląd, który chce narzucić wszystkim Polakom - powiedział poseł Jerzy Kozłowski (Kukiz’15). Podkreślił, że większość programów samorządowych jest dobrze prowadzona i tylko nieliczne budzą zastrzeżenia. Zapowiedział, że choć w projekcie „są dobre zapisy”, to klub Kukiz’15 nie poprze go, ponieważ nie zgadza się „na ideologię w ochronie zdrowia”.

Przeciwna projektowi jest także Nowoczesna. Poseł Radosław Lubczyk powiedział, że przedstawiony projekt „trąci korupcją, kumoterstwem i partyjniactwem”. Wskazał, że wątpliwości budzi m.in. zbyt duża biurokracja związana z obsługą programów zdrowotnych.

Nowoczesna krytycznie ocenia też zapis dający ministrowi możliwość powierzania realizacji programu polityki zdrowotnej bez konieczności przeprowadzania konkursu ofert (byłoby to możliwe w sytuacji, gdy przeprowadzenie konkursu w zakładanym terminie nie jest możliwe oraz gdy liczba potencjalnych realizatorów jest ograniczona). Zdaniem Nowoczesnej takie rozwiązanie jest „więcej niż wątpliwe z punktu widzenia zasad wolnego rynku i wolnej konkurencji”.

Posłanka Genowefa Tokarska (PSL) pozytywnie oceniła część projektowanych przepisów, na przykład zasady przeprowadzania programów pilotażowych. Zaznaczyła jednak, że „rząd przemyca tym projektem rozwiązania, które nie kwalifikują się do akceptacji”. Wskazała, że nie do przyjęcia jest przepis przewidujący, że NFZ będzie mógł dofinansowywać tylko programy dotyczące udzielania gwarantowanych świadczeń zdrowotnych. Krytycznie oceniła też przepis o konieczności uzyskania pozytywnej zgody AOTMiT na prowadzenie programów.

Wiceminister Król przypomniał, że AOTMiT opiniuje programy samorządowe już od 2009 roku.
- Ja dopiero wczoraj się dowiedziałem, że tutaj dotykamy sprawy związanej z in vitro. Nikt na etapie procedowania tej ustawy nie brał pod uwagę tego elementu – podkreślał wiceminister, odpowiadając na zarzuty opozycji.

- W żadnym miejscu nie ma blokady programów, jeśli one przejdą przez procedurę, która jest dostępna dla wszystkich, którzy chcą skorzystać z tego typu rekomendacji. Nie ma blokady jakiegokolwiek programu, ta ustawa nie jest o tym, że cokolwiek blokujemy. Ta ustawa pokazuje, w jaki sposób przygotować program polityki zdrowotnej w gminie, powiecie, województwie, w ministerstwach, tak żeby były te programy oparte na dowodach naukowych – podkreślał.

Król zaznaczył, że resort zdrowia chce mieć informacje o skuteczności programów realizowanych przez samorządy.

W minionym roku AOTMiT pozytywnie (pod warunkiem uwzględnienia uwag) oceniła programy leczenia niepłodności metodą zapłodnienia pozaustrojowego między innymi dla mieszkańców Poznania i Łodzi. Agencja zapewniała, że opinia zależy od jakości programu i że "nie każdy program, który zawiera taką samą interwencję, otrzymuje "a priori" pozytywną lub negatywną opinię".(pap)

 [-OFERTA_HTML-]