Resort zapewnia, że dyrekcja CZD natychmiast po uzyskaniu informacji o możliwości odejścia pielęgniarek od łóżek zaprzestała przyjmowania nowych pacjentów. Wypisano także niezwłoczne do domów pacjentów, których leczenie zostało zakończone oraz przetransportowano do innych placówek pacjentów, nad którymi opieka medyczna mogłaby zostać zagrożona z powodu strajku pielęgniarek.

Według informacji Ministerstwa obecnie w Instytucie w niezakłóconym trybie funkcjonują jedynie oddziały anestezjologii i intensywnej terapii oraz oddział neonatologii, patologii i intensywnej terapii noworodka (63 pacjentów). Na pozostałych oddziałach, gdzie z powodu strajku ograniczona jest obsada pielęgniarska, przebywa jedynie 141 pacjentów.

Dzięki wspólnym działaniom ministra zdrowia oraz Narodowego Funduszu Zdrowia, zabezpieczenie dostępu do świadczeń dla pacjentów, którzy w związku ze strajkiem pielęgniarek nie mogą uzyskać pomocy w Centrum Zdrowia Dziecka zapewniają inne położone na terenie Warszawy i Mazowsza szpitale o tym samym poziomie referencyjności.

Czytaj: Centrum Zdrowia Dziecka: strajkujące pielęgniarki wznowiły rozmowy z dyrekcją>>>

Minister zdrowia poprosił o zaangażowanie w proces rozwiązywania konfliktu niezależnego mediatora, który w środę 25 maja 2016 odbył rozmowy z delegacją protestujących pielęgniarek. Mediator nadal jest obecny na terenie Centrum Zdrowia Dziecka i w każdej chwili może udzielić profesjonalnego wsparcia negocjującym stronom.

Minister zdrowia potwierdza, że dyrekcja Centrum Zdrowia Dziecka w pełni realizuje zobowiązania podjęte wobec środowiska pielęgniarskiego zawarte w rozporządzeniu zmieniającego rozporządzenie w sprawie ogólnych warunków umów o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej we wrześniu 2015 roku.

Ponadto w Ministerstwie Zdrowia trwają obecnie prace trójstronnego zespołu branżowego Rady Dialogu Społecznego nad całościowym rozwiązaniem problemu wynagrodzeń wszystkich pracowników służby zdrowia. W pracach tych uczestniczy również Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych.

"Minister zdrowia pozostaje w gotowości do dalszego wspólnego rozwiązywania problemów polskiego systemu służby zdrowia i liczy na konstruktywny dialog z wszystkimi jego uczestnikami podkreślając, że rozmowy nie mogą odbywać się w atmosferze strajku, którego zakładnikami stają się pacjenci. Szczególny sprzeciw ministra zdrowia budzi wykorzystywanie ciężko chorych dzieci do wywierania nacisku, i to w finansowym kontekście" - czytamy w komunikacie resortu. (pap)