- Wbrew temu, co mówi opozycja, sprawa dopalaczy nie leży odłogiem, jest stale przedmiotem aktywność ministra zdrowia oraz Głównej Inspekcji Sanitarnej. Na bieżąco śledzimy sytuację i aktywnie przeciwdziałamy. Handel dopalaczami przeniósł się w znacznej mierze do internetu, co stawia przed nami nowe wyzwania, związane także z ciągłym opracowywaniem przez przestępców nowych substancji. Podejdziemy więc na nowo do ustawodawstwa – powiedział minister podczas czwartkowej konferencji prasowej w Katowicach.

Jak sprecyzował, obecne przepisy wymagają zmiany w kwestii zaliczania kolejnych substancji do grupy zabronionych czy ujednolicenia podejścia do narkotyków i dopalaczy. Jego zdaniem, należy też dać służbom dodatkowe możliwości działania w zakresie informowania szkół i innych instytucji, że mają do czynienia z problemem na swoim terenie.

W ocenie ministra zdrowia konieczne jest też wzmocnienie roli inspektorów sanitarnych w działaniu przeciwko handlarzom dopalaczami, na przykład nadanie uprawnień do przeszukiwania pomieszczeń. Jak zaznaczył, w ostatnich latach na świecie pojawiły się nowatorskie rozwiązania prawne w zakresie walki z dopalaczami i polscy eksperci będą z nich czerpać.

W opublikowanym 5 maja 2017 roku raporcie Najwyższa Izba Kontroli stwierdziła, że w celu skutecznej walki z dystrybucją i obrotem dopalaczami konieczne jest opracowanie nowych, kompleksowych rozwiązań. Wyniki kontroli przeprowadzonej przez NIK wskazują na niewystarczającą skuteczność rozwiązań prawnych opartych na prawie administracyjnym.

 [-DOKUMENT_HTML-]

W skład powołanego przez ministra zespołu pracującego nad nowelizacją mają wejść przedstawiciele resortów: spraw wewnętrznych, sprawiedliwości, edukacji i rozwoju, a także Głównej Inspekcji Sanitarnej i eksperci z laboratorium kryminalistycznego Komendy Głównej Policji. (pap)