Ubezpieczenie szpitali od zdarzeń medycznych miało być obowiązkowe od 1 lipca tego roku, jednak zgodnie z przyjętą w czwartek przez Sejm nowelizacją ustawy o działalności leczniczej będzie tak dopiero od 1 stycznia 2014 r.

Spośród 20 szpitali powiatowych na Lubelszczyźnie ubezpieczenia wykupiły dotąd tylko trzy placówki - poinformował przewodniczący Konwentu Powiatów Województwa Lubelskiego Paweł Pikula. „Ubezpieczenia są za drogie, a stawki proponowane przez ubezpieczyciela często niewspółmierne do ryzyka” - powiedział Pikula.

Powiat lubelski jest organem założycielskim dla dwóch szpitali i żaden z nich nie wykupił dotąd ubezpieczenia od zdarzeń medycznych. Sekretarz powiatu Grzegorz Szacoń powiedział PAP, że zaproponowane przez ubezpieczyciela stawki 240 tys. zł rocznie są zbyt wysokie dla tych placówek, które i tak borykają się z kłopotami finansowymi.

Według Szaconia w szpitalach powiatowych raczej nie są wykonywane wysokospecjalistyczne zabiegi, niektóre placówki nie mają nawet oddziału chirurgii, dlatego też ryzyko powikłań czy złych skutków błędu lekarza jest niższe niż np. w klinikach czy szpitalach specjalistycznych, których budżety są nieraz wielokrotnie wyższe niż szpitali powiatowych.

Spośród 13 jednostek, dla których organem założycielskim jest samorząd województwa lubelskiego, tylko dwa szpitale wykupiły dotychczas polisy. Rzecznik prasowy Szpitala Publicznego im. Jana Pawła II w Zamościu Ryszard Pankiewicz powiedział, że dla tej jednostki wykupienie ubezpieczenia wiązałoby się wydatkiem kilkuset tysięcy zł. „Taki wydatek to duże obciążenie, w sytuacji, kiedy każdą przysłowiową złotówkę trzeba oglądać na wszystkie strony, zanim ją się wyda” - powiedział.

Rocznie w zamojskim szpitalu hospitalizowanych jest ok 30 tys. pacjentów. Pankiewicz zaznaczył, że szpital od kilku lat wykupuje dodatkowe - oprócz obowiązkowego OC - ubezpieczenie na wypadek konieczności wypłaty odszkodowania za ewentualne szkody, jakie mogliby odnieść pacjenci. Zdaniem Pankiewicza ta dodatkowa umowa ubezpieczeniowa obejmuje zarówno ewentualne roszczenia pacjentów przed sądem, jak i te których dochodziliby oni przed nowo utworzonymi komisjami wojewódzkimi.

Ubezpieczenie wykupił natomiast publiczny szpital wojewódzki im. Jana Bożego w Lublinie. Jego dyrektor Jacek Solarz nie ujawnił, ile kosztowało. Jego zdaniem świadomość praw pacjentów rośnie i trzeba liczyć się z tym, że wcześniej czy później ktoś wystąpi z roszczeniem, skoro odpowiednie do orzekania w tych sprawach komisje już powstały. Według Solarza także prawnicy coraz aktywniej oferują pacjentom usługi w tej dziedzinie. „Koszty odszkodowań mogą być realnie wyższe niż kwota ubezpieczenia, a jak mówi stare przysłowie, chytry dwa razy traci” - powiedział.

Ubezpieczenia wykupiły też należące do Uniwersytetu Medycznego w Lublinie trzy szpitale kliniczne. Zawarły one umowy na 2012 rok, a łączna wartość poniesionych kosztów to ponad 1,6 mln zł.

„To znaczące obciążenie dla szpitali mogące skutkować problemami z realizacją napiętego budżetu. (...) Wyrażamy pogląd, iż ubezpieczenie to powinno mieć charakter dobrowolny” – zaznaczył jednak rzecznik prasowy Uniwersytetu Medycznego Włodzimierz Matysiak.

Ubezpieczenie wykupiło też prywatne Centrum Medyczne Medicos. Szpital ten ma 16 łóżek, przeprowadza rocznie ok. trzech tysięcy zabiegów w tzw. trybie chirurgii jednego dnia. Kierownik placówki Krzysztof Szerej powiedział, że ubezpieczenie to kosztowało ok. 20 tys. zł.

Dodatkowe polisy są konsekwencją przepisów ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta. Zgodnie z nimi pacjenci mogą występować do wojewódzkich komisji orzekających o ustalenie odszkodowania za niewłaściwe leczenie. Suma ubezpieczenia wynosiłaby nie mniej niż 300 tys. zł (z uwagi na to, że jest to maksymalna wysokość świadczenia w przypadku śmierci pacjenta) i byłaby uzależniona od liczby łóżek w szpitalu i sumy ubezpieczenia w odniesieniu do jednego łóżka, która wynosi nie mniej niż 1 tys. zł. (PAP)

ren/ kop/ abr/ ura/